Basiu, z tego co się orientuję, to Węgrzy mają takie same przekleństwa, jak my. Wiem to od znajomego, który kiedś pozwolił sobie na parę brzydkich wyrazów, co rozśmieszyło znajomego Węgra. Okazało się, że oni klną tak samo.
No to tym lepiej.
Dawno mnie ktoś nie wkurzył w górach tak jak oni.