W dzisiejszej wyborczej w dodatku lokalnym o tym kolosie piszą. Kawał drzewa ale warto też oglądać inne atrakcje pyrlandii.
pozdrawiam
Marek
W dzisiejszej wyborczej w dodatku lokalnym o tym kolosie piszą. Kawał drzewa ale warto też oglądać inne atrakcje pyrlandii.
pozdrawiam
Marek
Może podrzucę tu coś: http://www.zamkipolskie.com/goluc/goluc.html
Niestety własnych zdjęć nie posiadam z tego miejsca.
"Noc ci stworzyłem najciemniejszą
byś mogła być bielsza od czerni"
Byłem zeszłego roku na jesień, miejsce urokliwe. Oraz pełne różnego zwierza z żubrem łacznie. Miejscowość leży niedaleko Kalisza. Polecam wart zobaczenia. Tylko mają tam (a może coś się zmieniło) dziwny zwyczaj wpuszczają grupę do zwiedzania zamku, sprzedają bilety, a za chwile leci pan i mówi szanownej wycieczce, że jeszcze trzba się zrzucić na przewodnika. Troche to dziwne, że nie wliczają tej usługi od razu w cenę biletu. Ale cóż są rózne atrakcje... ale warte zobaczenia.
pozdrawiam
Marek
Nas do środka nie wpuścili bo był jakiś remont(?). Ale "z zewnątrz" cudnie...
Ostatnio wygrzebałam przewodnik po Wielkopolsce. Jak tylko zaczną się "wakacje" czyli zrobi się ciepło - rowerek, pkp , aparat i zwiedzamy![]()
Ostatnio edytowane przez Trauma ; 20-05-2008 o 17:15
"Noc ci stworzyłem najciemniejszą
byś mogła być bielsza od czerni"
Miałem też podobną sytuację ale w Rydzynie. Pojechałem tam ze swoją lepszą połową. Piękna rezydencja skutecznie zniszczona przez przyjaciół Moskali, odbudowana przez SIMP. Tam nas nie wpuścili bo pani z obsługi stwierdziła, że dla dwóch osób to się nie opłaca otwierać. Ot samo życie ... ale udało mi się obejrzeć tą rezydencję poźniej przy okazji jakiejś konferencji. Niczego sobie.
pozdrawiam
Marek
Z tego co widziałam, to właściciel zrobił na zameczku ładny interes i zarabia grubą kasę. Często jest tam zamknięte bo śluby, bo bale, bo koncerty, bo konferencje... Nas wpuszczono ale byliśmy większą grupą ale i tak potraktowano nas na zasadzie "patrz i nie dotykaj i przypadkiem nie zepsuj". W sumie gdziekolwiek nie pojechaliśmy z roku (30osób)to tak się czuliśmy - zobaczyli grupę studentów to od razu patrzyli na ręce... przykre ale będąc na ich miejscu pewnie tak samo bym robiła.
"Noc ci stworzyłem najciemniejszą
byś mogła być bielsza od czerni"
Szreniawa
Jadąc w kierunku na Wrocław mijamy miejscowość Szreniawa. Zlokalizowane jest tam muzeum rolnictwa (dojazd dobrze oznakowany). Naprawde ciekawe miejsce. Można tam oglądać nie tylko tradycyjne ekspozycje, ale również żywe eksponaty (krowy, konie, owce, kozy itp.) dla mieszczuchów nieczego sobie atrakcja. Ale osobiście polecam odwiedzenie wieży widokowej. Można z tego miejsca oglądać panoramę Poznania i okolic (wejście na wieżę płatne). Warto pokonać tych klikadziesiąt schodów dla wspaniałych widoków. Jest to poza tym dobra zaprawa przed wypadem w góry. Poniżej kilka fotek które może zachęcą Was do odwiedzenia tego miejsca.
Pozdrawiam
Marek
Marek, dzieki za kolejna foto-relacje, w Szreniawie bylem, mozna stamtad przejsc "grajzerowka" do WPN, to tez sympatyczne przejscie.
Gdzie myszy Popiela zjadły.
Ostatni wekend w pyrlandii przed wyjazdem w bieski. Przygotowania do wyjazdu na ukończeniu. Pogoda marzenie. Szkoda marnować czas na siedzenie w domu. Odpalamy rydwan i z lepszą połową naprzód przed siebie. Uciekamy z miasta bo tu istne szaleństwo, z jednej strony dzień dziecka w zoo z drugiej loty red bull na Malcie. Korki niemożebne. Jedziemy szlakiem piastowski do Kruszwicy. Chcemy sprawdzić czy myszy jeszcze tam grasują. Na miejscu okazuje się, że są dodatkowe atrakcje odbywają się właśnie regaty wioślarskie. Wspinamy się na mysią wieżę, ale myszy ani śladu, chyba ta legenda to jakaś ściema? Ale z wieży widoki na Gopło wspaniałe. Trzeba się spieszyć aby podziwiać te widoki, bo jak kopalnia Konin zacznie kopać odkrywkę to jezioro może zniknąć i co będzie z legendą o początkach naszej państwowości?? Chętni mogą skorzystać z rejsu po jeziorze, niezła atrakcja szczególnie dla dzieci. Zaliczamy lody i kierujemy się spowrotem do Poznania. Po drodze odwiedzamy rezerwat Promno. W Pobiedziskach odbijamy na Kostrzyn i uważnie wypatrujemy drogi do lasu którą dojedziemy do parkingu. W rezerwacie możemy poczuć się przez chwilę jak w bieskach bo jeziorko Brzostek troszeczkę przypomina jeziorka Duszatyńskie. Miły relaks w lesie. Cisza spokój i niewielu turystów na oznakowanych szlakach. Ale ciało daje znać o sobie, żołądek dopomina się o posiłek. Wracamy do domu. Teraz już tylko przed nami droga na wschód, churaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!
Jeszcze tylko kilka fotek, może zachęcą Was do odwiedzenia tych miejsc.
Pozdrawiam
Marek
PS. Macie teraz spokój przez kilka tygodni, nie będę Was zanudzał urokami pyrlandii.
Byłem na tej wieży w zeszłym roku,taka trochę cepeliada ale widoki super.Poza tym w Kruszwicy śmierdzi,niedobrze się robi podczas przejazdu.Za to po drodze,w Strzelnie rodzynki-rotunda i kościół-sam miód,świetne zabytki.Biskupin też znakomity.Gniezdno słabe,może tylko te drzwi podwędzone ze Strzelna...Macie w tej Pyrlandii fajowskie rzeczy ;-)
Pozdrav
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)