Marek, dzieki za kolejna relacje, zdjecia fantastyczne, szczegolnie te Gopla, wszystko tonie w gestej zieleni, a sama Kruszwica wyglada na bardzo przytulne male miasteczko. Bylem tam chyba z cwierc wieku temu albo dawniej na jakichs koloniach, Twoja relacja porusza nostalgiczna nute, dzieki i czekam na kolejne relacje, tym razem z Bieszczadow!
W Biskupinie bylem w deszczowy, zimny, jesienny deszcz, bylo juz ciemno, wpuszczono nas na teren muzeum, nikogo wiecej tam nie bylo, zagladalismy do chat i ciarki chodzily po plecach, bo wyobraznia platala figle i wrazenie bylo takie, jakby duchy przeszlosci spogladaly na nas z ciemnych katow...


Odpowiedz z cytatem