Dzisiaj w pyrlandii pogoda cud-malina. Lekki mróz, piękne słońce i bezwietrznie. Warunki na niedzielny spacer wymarzone. Odpaliłem konie mechaniczne i pognałem z lepszą połową do Promna. Było tak pięknie, że nie chciało się wracać do cywilizacji ale musieliśmy roztrzygnąc problem filozoficzny "żyjemy żeby jeść czy jemy aby żyć". Obojętnie jak odpowiemy ale żoładek ma swoje prawa i zaspokojenie jego potrzeb wzieło górę nad piękno przyrody. Późnym popołudniem wróciliśmy na łono cywilizacji i na koniec kilka fotek z dzisiejszego chaszczowania.
10.jpg2.jpg7.jpg3.jpg5.jpg6.jpg4.jpg9.jpg1.jpg8.jpg


Odpowiedz z cytatem