a ja nie dotrę do Śnieżycowego Jaru, chociaż chciałam na początku, ale jednak wygrał rower...
chyba że mój szlak rowerowy gdzieś tam po drodze będzie prowadził ale raczej nie, bo chcę uderzyć na południe od Poznania...
a poza tym to słyszałam że dopiero trzy śnieżyce zakwitły