Marek, dziekuje za informacje. Bedac w rodzinnych stronach zawsze jezdzimy do Kornika, Rogalina, Puszczykowa, niekiedy rowniez do Gniezna, ale nastepnym razem trzeba bedzie urozmaicic wyjazdy, a Dolzyca wyglada bardzo sympatycznie.
W ogole swietny temat, dzieki za rozpoczecie i kontynuowanie go, pozwala na poznanie swojego regionu, i to nie poprzez bezosobowe opisy w jakims przewodniku.

NB Lecki to klasyka, w liceum mielismy nauczycielke od geografii, ktora duzy nacisk kladla na poznanie Wielkopolski i przewodnik Leckiego byl dla nas podstawowa lektora.

Pozdrawiam,

Jarek