Tam gdzie bywał Mickiewicz
Pogoda od rana zrobiła psikusa, zaczyna padać. Ale cóż postanowiłem wypróbować rydwan po odbiorze z serwisu (niestety ta wizyta zabolała, ale chcąc jechać w biesy, rydwan musi być sprawny). Razem z lepszą połową wsiadamy i jedziemy przed siebie. W trakcie pada propozycja Śmiełów. Konie mechaniczne mruczą radośnie i po godzince jazdy przybywamy na miejsce. Wczoraj była noc muzeów z tego powodu pałac można zwiedzać dopiero od 13. Mamy czas pospacerować po parku krajobrazowym z pięknym drzewostanem i pomnikiem A. Mickiewicza oraz pokrzepić ciało w pałacowej kawiarni. Miła obsługa i smaczne lody, polecam. Wreszcie otwierają podwoje pałacu. Miłośnikom historii ojczystej polecam to muzeum jako miejsce do obowiązkowego odwiedzenia. Przyjemności minęły szybko i czas wracać do szarej rzeczywistości, jutro do pracy. Jeszcze kilka fotek które zilustrują ten wypad ... no i do zobaczenia na bieszczadzkich szlakach.
pozdrawiam
Marek


Odpowiedz z cytatem