W drugi dzień świąt wielkanocnych wybraliśmy sie z Renatką do naszego Parku Narodowego. WPN, to nie BdPN. Tutaj ludziska chodzą poza szlakami. Poszliśmy nad najbardziej popularne jezioro w tym Parku, ale z najmniej uczęszczanej jego strony. Sporo ptactwa widzieliśmy, ale na fotkach tylko martwa natura jest.
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem