Nad Goreckim jest (byla) knajpa, do ktorej w czasach licealnych jeszcze wzialem moja obecna lepsza polowe. W knajpie przed wojna (wtedy to nie byla restauracja) pracowali i tam sie poznali moi dziadkowie, a babcia nawet wyszabrowala jakis obraz, gdy Niemcy sie wycofywali przed ruskimi...
Miejsce przesympatyczne, zawsze lubilem tam chodzic od strony Szreniawy.



Odpowiedz z cytatem