Strona 3 z 12 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 114

Wątek: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

  1. #21
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,217

    Domyślnie Odp: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

    brawo Małgocha... takie zwierzaki mieszkają w Wilczej Jamie

  2. #22

    Domyślnie Odp: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

    Cytat Zamieszczone przez trzykropkiinicwiecej Zobacz posta
    Niestety, nie poprawiła się sytuacja zajęcy i kuropatw, których liczebność znów spadła do poniżej 14 tysięcy osobników. Udało się natomiast nieznacznie ograniczyć populację lisa (do 10,3 tys.), który jest ważnym wrogiem naturalnym zwierzyny drobnej i mocno wpływa na jej stan. Drobnej zwierzynie zagrażają również liczne kuny (5,3 tys.) i jenoty (1,5 tys.), zaś coraz liczniejsze wydry (2,7 tys.) powodują straty w gospodarstwach rybackich
    Tak szczerze mówiąc, to jeżeli już jakieś drapieżniki wymagają odstrzału (w woj. podkarpackim), to są to przede wszystkim lisy, oraz jastrzębie gołębiarze.
    Mało kto zdaje sobie sprawę (albo woli nie wiedzieć) jakie spustoszenie w populacji kuropatw czy jarząbków powodują (zwłaszcza w zimie) jastrzębie.
    W "zdrowym" ekosystemie, jastrzębie nie są w stanie przetrzebić kuropatw, a lisy zajęcy - ale to nie jest zdrowy ekosystem.
    PS.
    kiedyś znalazłem gniazdo jastrzębia (nie w Bieszczadach), gdzie ok. 60-65% resztek pod nim pochodziło od gołębi domowych (chyba pocztowych) - inaczej (chyba) młode padły by z głodu - no, nie napawa to optymizmem.

  3. #23
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,738

    Domyślnie Odp: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

    Cytat Zamieszczone przez Szczepan Ł. Zobacz posta
    Tak szczerze mówiąc, to jeżeli już jakieś drapieżniki wymagają odstrzału (w woj. podkarpackim), to są to przede wszystkim lisy, oraz jastrzębie gołębiarze.
    Mało kto zdaje sobie sprawę (albo woli nie wiedzieć) jakie spustoszenie w populacji kuropatw czy jarząbków powodują (zwłaszcza w zimie) jastrzębie.
    W "zdrowym" ekosystemie, jastrzębie nie są w stanie przetrzebić kuropatw, a lisy zajęcy - ale to nie jest zdrowy ekosystem.
    Ale to nie jastrzębie są "winne" tylko lisy,konkurenci jastrzębi.Normalnie w PL powinno być ok 30000-60000 lisów.Gdy liczba lisów zbliża się do 60tys zaczynają się dość mocno komunikować i zazwyczaj kończyło się to epidemią wścieklizny,która jest naturalnym regulatorem pogłowia lisów.Pod wpływem choroby populacja lisa spadała do 30tys, i tak wkoło panie dzieju.Obecnie,poprzez szczepienia populacja lisów sięga 220tysięcy szt. a jastrzębi jest tyle samo co dawniej.Odstrzały w zasadzie nie wpływają na stan liczebności lisów,ich populacja wyrwała się spod kontroli i dziesiątkuje zwierzynę drobną.
    Pozdrav

  4. #24

    Domyślnie Odp: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Ale to nie jastrzębie są "winne" tylko lisy,konkurenci jastrzębi.Normalnie w PL powinno być ok 30000-60000 lisów.Gdy liczba lisów zbliża się do 60tys zaczynają się dość mocno komunikować i zazwyczaj kończyło się to epidemią wścieklizny,która jest naturalnym regulatorem pogłowia lisów.Pod wpływem choroby populacja lisa spadała do 30tys, i tak wkoło panie dzieju.Obecnie,poprzez szczepienia populacja lisów sięga 220tysięcy szt. a jastrzębi jest tyle samo co dawniej.Odstrzały w zasadzie nie wpływają na stan liczebności lisów,ich populacja wyrwała się spod kontroli i dziesiątkuje zwierzynę drobną.
    Zgoda - tylko jak temu zaradzić ? - zaprzestać zrzutu szczepionek ?
    W kwestii jastrzębi to (chyba) jedyną "poza-odstrzałową" alternatywą jest masowe wpuszczanie kuropatw wyhodowanych w specjalnych ośrodkach - co dodatkowo "podtuczy" populację skrzydlatych drapieżników (łatwy łup) - jeżeli dodamy do tego "mokry" rok (który nie sprzyja lęgom kuropatw), to koło się zamyka i wracamy do punktu wyjścia.
    Część "ekologów" chce wydrapać oczy za sam pomysł odstrzału jastrzębi - ale los np. jarząbków g***o ich obchodzi - i bądź tu mądry
    Aha - jarząbki są nadal na liście ptaków łownych... - aż ciśnie się na usta jakiś "cytat z" Wałęsy, bądź Endrju L.

  5. #25
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

    Szczepan, a Ty wiesz w ogóle jak jastrząb wygląda, czy wszystko, co ma skrzydła i dziób hakowaty to dla Ciebie jastrząb?

    Jakoś nie widzę by ubywało jarząbków w bieszczadzkim lesie. W Polsce spore szkody w zwierzynie drobnej robi człowiek, lis, dzik, kuna oraz pieski i koty.
    Ostatnio edytowane przez marcins ; 23-05-2010 o 21:21
    Marcin

  6. #26

    Domyślnie Odp: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    Szczepan, a Ty wiesz w ogóle jak jastrząb wygląda, czy wszystko, co ma skrzydła i dziób hakowaty to dla Ciebie jastrząb?
    Zapewniam Cię, że wiem - aczkolwiek ciężko udowodnić, ponieważ do "łażenia" zabieram zwykle tylko lornetkę - zresztą strzelić fotkę jastrzębiowi jest raczej ciężko.
    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    Jakoś nie widzę by ubywało jarząbków w bieszczadzkim lesie.
    No nie żartuj - zresztą nie chodzi tylko o Bieszczady, ani o same jarząbki.
    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    W Polsce spore szkody w zwierzynie drobnej robi człowiek, lis, dzik, kuna oraz pieski i koty.
    Na pewno 6 gatunków dokonuje większych szkód niż jeden gatunek - nie "demonizuję", tylko przedstawiam swoje spostrzeżenia - i tak mam (poza forum) g***o do gadania w tej kwestii, więc po co się "spinasz" ?
    Przecież ok. 30 lat temu te gatunki również występowały - natomiast np. jastrzębi było mniej (skutki stosowania DDT itp.) - a kuropatw było wtedy jakoś więcej.
    Bobry też są czymś naturalnym i potrzebnym w przyrodzie - co nie znaczy, że w pewnych warunkach nie mogą być "szkodnikiem"
    Ostatnio edytowane przez Szczepan Ł. ; 23-05-2010 o 22:26

  7. #27
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

    Szczepcio daleko mi do spinania. Generalnie w Bieszczadach, ale i w Gorach Słonnych jastrząb nie należy do ptaków pospolitych, a tym bardziej wyrządzających szkody w łowisku. Na nizinach na terenach leśno-polnych zagęszczenie jastrzębi waha się pomiędzy 5-10 par na 100 kilometrów kwadratowych, ale o Bieszczadach tu mowa. Wiele kuropatw i zajców ginie również na polowaniach od ołowiu, ale nie są to już takie ilości jak lat dzieścia temu na pokotach można było oglądać. Problem lisa to tylko i wyłącznie wina człowieka. Myśliwym strzelać się nie chce, bo szkoda pocisku, a szczepionki robią swoje, co przedstawił Browar. Tak więc Szczepanie pogadaj z łowczymi by na lisa chętniej zapolowali, a sytuacja się może poprawi. Może, bo są też inne czynniki, które wpływ mają na drobną zwierzynę polną jak chociażby przemiany w polskim rolnictwie, które jest już całkiem inne na polskim niżu niż trzydzieści, dwadzieścia lat temu.
    Marcin

  8. #28

    Domyślnie Odp: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    Na nizinach na terenach leśno-polnych zagęszczenie jastrzębi waha się pomiędzy 5-10 par na 100 kilometrów kwadratowych, ale o Bieszczadach tu mowa.
    Jest no mniej-więcej normalne zagęszczenie tych drapieżników, z tym, że gdyby dobrze policzyć, to na parę lęgową jastrzębi przypada (becnie) nierzadko tylko kilkanaście par kuropatw, które w zimie są głównym "menu" tego drapieżnika - można łatwo wyciągnąć wnioski, jakie szanse na odbudowę populacji mają kuropatwy.
    Aha - taka ilość jastrzębi na nizinach, wiąże się z ilością gospodarstw rolnych (kury, gołębie) - na "naturalnym" pokarmie, przy obecnym stanie środowiska ("dostępność" drobnej zwierzyny) taka ilość jastrzębi nie była by w stanie przeżyć zimy.
    Tak swoją drogą, to "gospodarka łowiecka" w Polsce, jako żywo przypomina PGR z "epoki" Gomułki.


    Zauważyłeś, że po ostatniej zimie jakby "ubyło" myszołowów ? - do tej pory ich populacja miała się (na szczęście) nieźle - cóż, może mam pecha, albo za leniwy się zrobiłem na dłuższe "łażenie".
    Cytat Zamieszczone przez marcins Zobacz posta
    Wiele kuropatw i zajców ginie również na polowaniach od ołowiu, ale nie są to już takie ilości jak lat dzieścia temu na pokotach można było oglądać. Problem lisa to tylko i wyłącznie wina człowieka. Myśliwym strzelać się nie chce, bo szkoda pocisku, a szczepionki robią swoje, co przedstawił Browar. Tak więc Szczepanie pogadaj z łowczymi by na lisa chętniej zapolowali, a sytuacja się może poprawi.
    Czyli myśliwi są czasem "potrzebni" ? - nie jestem fanem tego "sportu", ale alternatywą są zakazy wejścia do lasów z powodu wścieklizny, oraz inne niekomfortowe sytuacje.
    Nie mam raczej takiej możliwości, aby rozmawiać z łowczymi - już prędzej Ty, jako leśnik.

  9. #29
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

    Ano widzisz Szczepanie sytuacja jest skomplikowana i to zarówno z jastrzębiami jak i kuropatwami. Jednak dalej się będę upierał, że jastrzębie to nie jest główny problem kuropatw, a przyczyny spadku ich populacji leżą gdzie indziej.

    Odnośnie myszołowów to też mam takie wrażenie. Dalej jest ich jeszcze sporo, ale coś jakby ubywa. Głównie znajduję upadki pod słupami - w jednym miejscu to nawet po kilka sztuk rocznie. Jeden zabił się o transformator. Miałem parkę, która polowała na żaby i ropuchy w stawie. Niedaleko lesniczówki miały gniazdo. Niestety jeden zginął, a drugi po paru dniach odleciał w siną dal.
    Marcin

  10. #30
    Bieszczadnik Awatar olgaa
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    721

    Domyślnie Odp: Co łazi/pełza/fruwa po tych Bieszczadach?

    Czarny pełzacz zfocony pod Chryszczatą co to??
    Załączone obrazki Załączone obrazki

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Co to rośnie w tych Bieszczadach ?
    Przez Henek w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 3579
    Ostatni post / autor: 17-08-2018, 16:27
  2. Pełta, GPS, rower i kolana
    Przez Pełta w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 32
    Ostatni post / autor: 07-04-2012, 10:35
  3. Odpowiedzi: 30
    Ostatni post / autor: 04-03-2012, 13:21
  4. "Wszystkich Świętych" w Bieszczadach
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 17-06-2004, 21:31

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •