Cytat Zamieszczone przez trzykropkiinicwiecej Zobacz posta
Niestety, nie poprawiła się sytuacja zajęcy i kuropatw, których liczebność znów spadła do poniżej 14 tysięcy osobników. Udało się natomiast nieznacznie ograniczyć populację lisa (do 10,3 tys.), który jest ważnym wrogiem naturalnym zwierzyny drobnej i mocno wpływa na jej stan. Drobnej zwierzynie zagrażają również liczne kuny (5,3 tys.) i jenoty (1,5 tys.), zaś coraz liczniejsze wydry (2,7 tys.) powodują straty w gospodarstwach rybackich
Tak szczerze mówiąc, to jeżeli już jakieś drapieżniki wymagają odstrzału (w woj. podkarpackim), to są to przede wszystkim lisy, oraz jastrzębie gołębiarze.
Mało kto zdaje sobie sprawę (albo woli nie wiedzieć) jakie spustoszenie w populacji kuropatw czy jarząbków powodują (zwłaszcza w zimie) jastrzębie.
W "zdrowym" ekosystemie, jastrzębie nie są w stanie przetrzebić kuropatw, a lisy zajęcy - ale to nie jest zdrowy ekosystem.
PS.
kiedyś znalazłem gniazdo jastrzębia (nie w Bieszczadach), gdzie ok. 60-65% resztek pod nim pochodziło od gołębi domowych (chyba pocztowych) - inaczej (chyba) młode padły by z głodu - no, nie napawa to optymizmem.