Tak szczerze mówiąc, to jeżeli już jakieś drapieżniki wymagają odstrzału (w woj. podkarpackim), to są to przede wszystkim lisy, oraz jastrzębie gołębiarze.
Mało kto zdaje sobie sprawę (albo woli nie wiedzieć) jakie spustoszenie w populacji kuropatw czy jarząbków powodują (zwłaszcza w zimie) jastrzębie.
W "zdrowym" ekosystemie, jastrzębie nie są w stanie przetrzebić kuropatw, a lisy zajęcy - ale to nie jest zdrowy ekosystem.
PS.
kiedyś znalazłem gniazdo jastrzębia (nie w Bieszczadach), gdzie ok. 60-65% resztek pod nim pochodziło od gołębi domowych (chyba pocztowych) - inaczej (chyba) młode padły by z głodu- no, nie napawa to optymizmem.



Odpowiedz z cytatem