Moim skromnym zdaniem mącisz i jeszcze jesteś malkontent
Po pierwsze: ten szlak konny istnieje, nieważne czy są znaki czy nie ma (może jest mało uczęszczany, może nie zauważyłeś, może deszcz zmył) . Tu poczytaj, etap II: http://www.gtj.pttk.pl/p_10_szlaki_bieszczadzki.html mówi dokładnie o szlaku konnym od stokówki w Zatwarnicy (tej od wodospadu) do leśniczówki w Nasicznem (tam na zakręcie on odchodzi, wiesz gdzie), przez przełęcz 825 (Prislip) między Jawornikiem a Dwernikiem-Kamieniem. Znaczy ktoś jeździ, tak?
Po drugie: jak nie wiesz komu wierzyć, to sprawdź sobie w innych źródłach. Na innych mapach jest Jawornik. Mają źle? Ok. To sprawdź sobie w Rewaszu - jest Jawornik. Też źle? To może w BOSZu. Też Jawornik? Porównywanie innych map z "Krukarową" nie ma sensu - bo to inne mapy. Dopiero co gdzieś czytałem że koledzy po fachu p. Krukara też już mają trochę dość tego że mapa ta jest nieoznaczona jako nazewnicza i w związku z tym na innych mapach, folderach, przewodnikach, etc. są inne nazwy a tam inne i one (przewodniki) czasem wychodzą na durniów przed turystami, bo co innego mówią a co innego delikwent pokazuje im na mapie. Dobrze wiesz że nie zgadzają się dziesiątki nazw (grube dziesiątki). To nie znaczy ze któraś z tych map jest zła (albo żę którejś trzeba wierzyć a którejś nie), tylko znaczy że są to różne pozycje wydawnicze - błędnie klasyfikowane do jednej grupy. Tam masz stan na jakiś tam czas (a szlag wie jaki) a na reszcie (i w reszcie) nazwy obecnie obowiązujące jako urzędowe lub nazwy jakie się przyjęły.
p.s - w Słowniku geograficznym z 1880 roku góra, którą nazywasz Holicą czy też Dwernikiem Kamieniem nazywa się po prostu: Dwernik. I komu tu wierzyć? :)




Odpowiedz z cytatem