Buba, stosowne władze danej gminy pewnie mogłyby coś uratować ale po co? Po kiego komu potrzebny wiatrak jak mąkę kupuje się w markecie, po kiego wstawiać okna w cerkwi jak jest nieczynna, itd. itp. Przegnije, zawali się i będzie po problemie.
Co do wiatraków to nie posiadają one tabliczek obiekt zabytkowy, więc los ich jest raczej przesądzony.
Te na moich zdjęciach są to tzw. wiatraki „chłopskie”, które zastąpiły w gospodarstwach domowych ręczne żarna i nie posiadały dużej mocy przerobowej. Stąd ich wielkość absolutnie nie predysponuje ich do roli knajpy, gdyż w środku musiałby siedzieć barman a klient na zewnątrz, bądź na odwrót. Choć z drugiej strony gdyby w środku siedział taki polewacz z siwuchą a na zewnątrz przytupywałby ogonek spragnionych, a wszystko to działoby się w szczerym polu gdzieś na dziale ponad wsią to też byłby to ciekawy widoczek. Niemniej jednak mimo iż nie są one zbyt wielkie to prezentują się niezwykle malowniczo.
Co do miejsc ich położenia, to trzeba troszkę zboczyć z głównych dróg, a mianowicie: pierwszy (największy, co nie znaczy że duży) położony jest na granicy pomiędzy Wolą Czudecką a Przedmieściem Czudeckim, drugi powyżej Łętowni k/Strzyżowa, natomiast na pozostałych zdjęciach jest wiatrak z Szufnarowej k/Strzyżowa. Dla lubiących te tematy polecam takie niewielkie opracowanie wydane przez Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku (2002) Henryk Olszański ,,Chłopskie wiatraki Podkarpacia’’.




Odpowiedz z cytatem