Koźlaki z Markowej.
Tym razem wyruszyłem na wschód, gdyż w wyżej wymienionym opracowaniu ( "Chłopskie...." ) przeczytałem, iż:
"(...) W okolicy Łańcuta, głównie w Markowej, budowane były wiatraki...
Z około 30 wiatraków tego typu istniejących w Markowej i okolicy, pozostał tylko jeden, przeniesiony do zagrody skansenowskiej w Markowej".
Tak to wygląda wg wydawnictwia z 2002 roku. Zerknąłem na mapę z 1994 roku i było ich zaznaczonych w terenie 8 sztuk ( zdjęcie 1 ).
Po dotarciu na miejsce okazało się, że zagroda zimową porą jest zamknięta, więc fotki pstryknąłem zza płota ( zdjecie 2 i 3 ). Następnie zacząłem węszyć po okolicy. Wyniuchałem jeszcze jeden na wolności ( zdjęcie 4, 5) do wnętrza którego ( zdjęcie 6 ) dostalem się przez luki w oszalowaniu. Niestety widać, że nikt o niego nie dba i chyba w niedalekiej przyszłości podzieli los kolejnego, którego szkielet z przetrąconym kręgosłupem stoi kilkaset metrów dalej (zdjęcie 7, 8, 9).
Spacerując najpierw wsród domostw a następnie polami wzbudziłem zainteresowanie miejscowych, od których dowiedziałem się, że więcej już nie mam co szukać, gdyż co prawda w okolicy był jeszcze jeden, ponoć najładniejszy z wiatraków, lecz przed czterema laty "ktoś go sobie zabrał".
Na mojej mapie miałem jeszcze zaznaczony wiatrak w sąsiedniej wiosce tj. w Wysokiej. Na miejscu okazało się, że przed paroma laty poległ i nic z niego nie zostało. Jeszcze kilka wiosen minie i pozostaną tylko zdjęcia...


Odpowiedz z cytatem