Witam wszystkich, to mój pierwszy post, a powód dla którego go piszę to oczywiście nieszczęsna chatka. Byłem w niej kilka razy, zostawiłem ślad w postaci wpisu - pozostały zdjęcia...
Ktoś z Forumowiczów pisał o wyższej konieczności, tudzież o ewentualnym schronieniu w nagłych przypadkach. Otóż znam niedawny wypadek kiedy to z 17/18.02.2007 (http://www.storat.pl/strony/akcje.php) właśnie to miejsce być może uratowało życie ludzkie. Szczegóły akcji ratowniczej opisał GOPR w Echu Połonin. Trójkę przemarzniętych turystów przetransportowano do chatki, udzielono pierwszej pomocy ogrzano i później sprowadzono do Mucznego. Nie sądzę żeby chodziło o inną chatkę w tej okolicy. A nota bene ta nowa chatka pod Wołowym to całkiem całkiem. Dziwnie to wygląda kiedy ktoś stawia sobie wypasione chatki w LP (w domyśle ktoś z leśniczych, myśliwych), a inne chce rozbierać...
Góry są dla wszystkich a ludzie w nich przebywający traktowani równo!

tomasz