Nie, nie powiedziałam. Nie chcę donosić na tych ludzi. Zarabiają grosze siedząc od świtu do zmroku świątek, piątek i niedzielę. Sama rozwiązuję takie problemy. Tak i tak mam opinię osoby, która wykańcza wszystkich, którzy staną jej na drodze. Dzwonię w wyjatkowych wypadkach, kiedy przez nieodpowiednie zachowanie grupy turystów zagrożone jest bezpieczeństwo czy życie innych ludzi lub zwierząt.



poza tym nie wiem czy regulamin parku zmienil sie w ciagu ostatnich 10 lat?? bo jesli chodzi o straznikow i ich zachowanie to zmienilo sie wiele od czasu kiedy pierwszy raz bylam w bieszczadach...a to nie tak dawno..97 rok..
