Podpisuję sie pod tym co powiedział Derty. Samo sedno. Nie przypadkiem chyba niemal w tym samym czasie zamknieto schron w Negrylowem. Ktos nam nie zyczy dobrze, i jeśli ktos pluje nam w twarz nie powinnismy patrzeć czy pada.
W chatce z wyłamana kłódką nie spi sie chyba komfortowo, to byłby raczej zajęczy czujny sen...
Pogranicznikom też chyba nie w smak likwidacja miejsca w który mogli sie zatrzymac na goracą herbatkę czy tym podobny rozgrzewacz ;-)