W sumie to nie moja bajka, nie nocuję w chatkach ale prawdę powiedziawszy szl... .... Rozumiem chatka była na terenie lasów państwowych ale też trzeba wziąść pod uwagę bezpieczeństwo turystów. Znam ludzi, którzy w tej chatce znaleźli schronienie w czasie zawieji śnieżnej, być może uratowała im życie. Była naprawdę potrzebna. Nie ma chatki, nie ma schronu w Nagrylowie więc gdzie mają chronić się turyści, którzy źle obliczyli czas przejścia, zastały ich złe warunki pogodowe. Czy ta część Górnego Obniżenia Sanu ma być zamknięta dla ruchu turystycznego?