
Zamieszczone przez
Browar
-> Barnaba
Ostatnio zagościłem w chacie w nadleśnictwie B.Przy chacie zielone gałęzie (cały czubek) ściętego drzewa.Za chatą odziomek półmetrowej wysokości.Kawałek dalej ścięte drzewo tak grube(25cm),że komuś nie starczyło już siły by je powalić i pociąć-stało oparte o inne.A dookoła pełno suchej drągowiny do ścięcia i spalenia.Każdy leśnik na widok takiego trampkarstwa zaczyna syczeć ze złości.