Nikt nie zauważył dotąd, że choćby i legalne spalenie chatki przed zimą jest niebywałym, bezczelnym i złośliwym chamstwem i draństwem. Żeby nie nazwać tego inaczej. Jak już koniecznie musieli, to mogli na wiosnę. Do kolejnej zimy fama by się już rozniosła. Założę się (o skalp podpalacza), że tej zimy wiele osób przeżyje srogi zawód zjawiając się tam u kresu sił jakiegoś zadymkowego wieczoru. Oby nie było z tego gorszej sytuacji niż tylko zawód.
Nawiązując do podanego przezemnie art. 142: "Właściciel nie może się sprzeciwić użyciu..."
Niech jednak nikt nie wpadnie na pomysł, że wpadnie wtedy do nielubianego leśniczego i na jego protesty dając mu w mordę, rozgości się w salonieSpokojnie, mały pokój wystarczy
![]()



