Pozorna sprzeczność. Raczej kwestia piorytetów. Dla mnie najważniejsi są ludzie, goście, ta "stonka", która mi towarzyszy. Buty są tylko dodatkiem do człowieka. Zwróć uwagę na jedno. Buty górskie, trekkingowe to wymysł XX w. Wcześniej także chodzono po górach. W łapciach, kierpcach, drewniakach i boso. Oczywiście obuwie jest ważne. Dobry but "pomaga" w wedrówce ale czy jest aż tak istotny.
Kwestia wiaty w okolicy sezonowej GOPRówki. Zwróć uwage na rozmieszczenie deszczochronów w tej okolicy. Ten Na Przełęczy Bukowskiej jest wg mnie dobrze zlokalizowany. Wiata na Hudów W. pod Tarnicą także spełnia swoje podstawowe parametry jeżeli chodzi o bezpieczeństwo w górach. Można tam zbiec i schronic się w czasie burzy. Nie rozumiem przyczyn lokalizacji deszczochronów przy zejściu z Szerokiego Wierchu. Jeden oczywiście jest potrzenby. Po co ten drugi?
Ty odpowiadasz w górach za siebie i za towarzyszy wędrówki. Ja za grupę, często są to dzieci. Nasze spojrzenie na góry musi być inne. Jeżeli chodzi o Tarnicę i Połoninę Wetlińską są one podobne do tatrzańskiego MOK. Służą masowej turystyce.


