Browar - wierzaj mi, z Bieszczadami nie jest tak źle jak to na pozór wygląda.
Tyle pojemników na posegregowane odpady co widziałem w Bieszczadach i kololicy, to nie widziałemw Katowicach, czy miescie w którym mieszkam (prawie 300 tys.) Sosnowcu. naprawdę w woj. podkarpackim nie jest tak źle z tymi odpadami. powiem więcej - jest lepiej niż w niejednym wiekszym mieście.
Na pewno nie będzie nigdy tak jakbyśmy chcieli. przykład znosze smieciory do Mucznego i nie mam ich gdzie wyrzucić. Halina mówi że takiej ilości nie przyjmie, bo nie ma gdzie, więc wrzucilismy je na dziko do kontenera za Hotelem. Ale co ja, idacy z góy ponad godzinę i dźwigający plecak pełen śmieci mogę sobie pomysleć ?
gdyby kazdy z tych biesiadników, którzy w "chacie, która sie spaliła" zabrał to co przyniósł ze sobą, to nie byłoby problemu, ale 2 plecaki 60L butelek plastikowych i szklanych stanowią już problem nie do przeskoczenia :/
Natomiast co do opakowań zwrotnych - 100% poparcia.
Gdyby większośc opakowań była zwrotna, to problem można by znacznie zminimalizowac.
Przykładem niech będzie złom. jeszcze 20 lat temu w lesie gniły porzucone syreny, zuki i inne pojazdy. obecnie ani grama zlomu nie znajdziesz w lesie.
Nie zmienia to jednak faktu że polscy turyści to jednak śmiecioroby, choć jeszcze nam brakuje do powiedzmy takich ukraińców