Kiedyś za komuny jak był problem to zbierało się polit.biuro i uchwalało co trzeba, póżniej nikt tym się juz nie zajmował. Teraz polit.biura już nie ma, ale metoda jest tworczo rozwijana - ustanawia sie co raz to nowe przepisy, najlepiej gdy jest tam jak najwiecej nakazow i zakazów. I nikt się nie troszczy o to by było to to wykonalne. Tak jest i z tym "nowym" w aktualnie obowiazującym regulaminie. Bo zamiast nakazywac i straszyć mandatami, może wreszcie zaczną nas zwyczajnie edukować ? Np. zalecając zgłaszanie wyjścia w góry w zimie / co jest w sumie sluszne/ ,przy wejściach na szlak umieścić informacje do kogo zadzwonic przy wejściu i po zejściu ze szlaku. Swoją drogą gdzie mozn zadzwonic np. w niedziele i świeta, skoro "parkowi" leśnicy chyba kiedyś wolne muszą mieć. Jeśli rzeczywiście BdPN traktuje to powaznie, powinien wyznaczyc jeden numer, ktory mogłby sobie zapisac każdy zainteresowany,.


Odpowiedz z cytatem