A tak swoją drogą - czy ktoś może podać podstawę prawną tego dość kuriozalnego zarządzenia ?
B.
A tak swoją drogą - czy ktoś może podać podstawę prawną tego dość kuriozalnego zarządzenia ?
B.
Wg BdPN-u :
REGULAMIN
DLA ZWIEDZAJĄCYCH BIESZCZADZKI PARK NARODOWY
pkt. 15. Zwiedzanie parku po sezonie turystycznym (12.11.2007-25.04.2008) jest możliwe pod warunkiem zgłoszenia wejścia na szlak turystyczny u konserwatora obrębu ochronnego (warunek ustanawia się ze względu na konieczność zachowania bezpieczeństwa zwiedzających w górach).
Podstawa prawna:
1. Ustawa z dnia 16.04.2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 92 poz. 880).
2. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 listopada 1996r. w sprawie Bieszczadzkiego Parku Narodowego (Dz.. U. Nr 144 poz. 664 z późn. zm.).
3. Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997r. o usługach turystycznych (Dz. U. z 2001r. Nr 55, poz. 578).
4. Rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 16 sierpnia 2004 r. (Dz. U. Nr 188/poz. 1944).
Pozdrawiam
Przemek
Dziękuję.
B.
i wlasnie...forma powiadomienia: ustnie/telefonicznie/fax/e-mail/przez osobe trzecia/pisemnie/pisemnie z potwierdzeniem... (sic!)
i ten termin "do 25.04" - chyba trochę za bardzo przesunięty w (oby nie przyszła za wcześnie) wiosnę... A jakby jednak przyszła wcześniej to będzie się działo- chociaż biorąc pod uwagę polską mentalność i tak zgłaszać będą Ci co i bez tego typu przepisów zgłaszali wyjścia (zwłaszcza w trudnych warunkach lub np. w zimie).
pzdr
Zaraz po ukazaniu się aktualnie obowiązującego regulaminu, wiadomo było że jest on wyjątkowym gniotem - pisanym przez ludzi, którzy niekoniecznie się na tym znają (na tym jak powinien wyglądać regulamin) - krótką mówiąc: chcom a nie umiom.
Wylano na niego kubeł pomyj - także na tym forum. Pojawiły się optymistyczne głosy że zostanie poprawiony - niestety nie został.
Pkt. 15 jest sformułowany wyjątkowo absurdalnie, co właściwie zwalnia turystę z takiego obowiązku.
GC Nowiny:
"W przeciwieństwie do GOPR, Bieszczadzki Park Narodowy ma możliwość karania niefrasobliwych piechurów. Straż Parku może wypisać mandat lub skierować wniosek do kolegium, jednak z pewnością w początkowej fazie funkcjonowania przepisu będzie raczej stosować ustne upomnienia.
Wykaz obwodów ochronnych (leśnictw) i konserwatorów obwodów (leśniczych) w BdPN dostępny jest na stronie internetowej: www.bdpn.pl."
W przypadku niezgłoszenia tylko wyjątkowy frajer przyjmie mandat - gdyż zawsze można powiedzieć że się zgłosiło (nawet jeśli leśniczy zaprzeczy), nie ma potwierdzenia zgłoszenia, nie ma formy zgłoszenia. Ponadto - BdPN może o tym nie wiedzieć - ale w Polsce nie ma ustawowego obowiązku posiadania telefonu oraz dostępu do internetu, gdzie park łaskawie zamieścił wykaz leśniczych. A co w przypadku jeśli telefon będzie zajęty lub poza zasięgiem - czy turysta ma czekać z wyjściem i dzwonić do skutku? Można by jeszcze dużo znaleźć ale już samo to wystarczy do nieprzyjęcia mandatu i nie przejmowania się ewentualną sprawą karną. Korzystając z okazji chciałem przypomnieć panu KP że kolegia ds. wykroczeń zostały zlikwidowane bodajże w roku 2001.
W skrajnych przypadkach pkt.15 może zostać wykorzystany w drugą stronę (zawsze może sie znaleźć jakiś upierdliwiec). Otóż skoro BdPN chce dbać w ten sposób o bezpieczeństwo turystów, to gdyby - hipotetycznie, ale co nie jest trudne - doszło do sytuacji że turysta zgłosi a potem się zgubi/nie wróci/GOPR go będzie dopiero szukał, itp a leśniczy jeszcze tego samego dnia nie powiadomi o tym fakcie, będzie można pociągnąć go do odpowiedzialności karnej. Jeżeli w jakichś górach jest obowiązek zgłaszania np. w księdze wejść/wyjść to w przypadku braku powrotu lub informacji od tej osoby powiadamia się odpowiednie służby. Czy w trosce o rzekome bezpieczeństwo turystów leśniczowie również będą się interesować czy delikwent wrócił?
BdPN coraz bardziej przypomina mi ciecia Stanisława Anioła i jego zagrywki, tyle że tamte były śmieszne...
To co wyżej to przepisy na podstawie których park narodowy funkcjonuje. Ale warto też pamietać, że na obywatela mozna nakładać obowiązki tylko wtedy, gdy wyraznie wynika to z ustawy. A w ustawie , jeśli przestrzega się zasad ochrony przyrody, zapisano iz jedynym warunkiem wejścia na szlak jest wykupienie biletu, jeśli je wprowadzono. Zakazu wchodzenia na szlak bez zglaszania tego "parkowym" w ustawie nie ma, nie jest więc to wykroczenie i gdyby kogoś chcieli strażnicy ukarac, warto zdać sie na decyzję niezawisłego sądu.
Pozdrawiam
naive
A jednak potraficie kombinować jek trzeba.. a tacy wszyscy byliscie przeciwni kombinacją paraloniarzy..
pozdrawiam i trzymam kciuki
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)