a ja myslalam ze tylko w zwiazku radzieckim byl przykaz zglaszania odpowiednim sluzbom planowanej "marszruty" a jak zboczylas z zaplanowanej trasy byla duza szansa zeby spotkac "smutnego pana "niby inne czasy, inny kraj a pomysl taki sam..
a ja myslalam ze tylko w zwiazku radzieckim byl przykaz zglaszania odpowiednim sluzbom planowanej "marszruty" a jak zboczylas z zaplanowanej trasy byla duza szansa zeby spotkac "smutnego pana "niby inne czasy, inny kraj a pomysl taki sam..
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)