[...]
Ale bez takiego, jak to określiła Buba - bata nad głową. Mnie osobiście wystarczą baty w życiu prywatnym i slużbowym, nie potrzeba mi ich jeszcze w górach.
Sic!
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)