Pokaż wyniki od 1 do 10 z 226

Wątek: Chaszczem się sztachnąć! ( czyli Bazyla głodne kawałki suto omaszczone cytatami )

Widok wątkowy

  1. #11
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Chaszczem się sztachnąć! ( czyli Bazyla głodne kawałki suto omaszczone cytatami

    Z poziomu rzeki, jej dal z okolicznymi przyległościami prezentowała się tak:
    marzec_15_4.jpg
    a rzut poprzeczny dali tak:
    marzec_14_2.jpg marzec_14_3.jpg
    Ten rzut poprzeczny pochodzi z innego niedzielnego spaceru (z marca 2014 roku), podczas którego przedzierałem się przez „leśne kłopotliwie”*
    marzec_14_1.jpg
    panoszące się po drugiej stronie rzeki.
    A teraz rozpostarty na stromiźnie niczym parodia alpinisty, na drżących rękach i nogach, przesuwałem się centymetr po centymetrze po skosie w górę, bo w dół lepiej było nawet nie patrzeć.
    „A gdy krok się obsunie po zmylonej perci,
    Kiedy ściana nie puści, dłoń od niej odpadnie,
    To zieloną kosówkę wierną aż do śmierci
    Przyjaciele pościelą pod zewłok – tam na dnie.”**
    Tylko kto mnie tu na tym odludziu znajdzie, że o kosówce nie wspomnę?! A jeden zewłok, na szczęście nie ludzki a dziczy, już tam leżał kawałek dalej i kruk się nim opychał (kruk pozować nie chciał i zwiał):
    marzec_15_8.jpg
    Trudno, trzeba brnąć dalej i wypić to piwo nawarzone. Coś tam się osypywało z chrzęstem w przepaść pod nogami ale do krawędzi było coraz bliżej. Ufff! Rany Julek, w końcu się wygramoliłem i
    „I oto znikło drżenie rąk,
    Już czas na szczyt,
    I opadł strach na samo dno,
    W przepaści dym.”*** (link)
    Od razu poczułem się lepiej i postanowiłem nagrodzić się za ten czyn potępienia godny. Z plecaka wyjąłem poddupnik, umościłem się w miejscu "najwidokowszym"
    marzec_15_5.jpg marzec_15_6.jpg marzec_15_7.jpg
    i pół piwka zassałem na bezdechu, rozsmakowując się dopiero po chwili drugą jego połową.
    „Każdemu wolno wypić piwko
    W jasne wiosenne przedpołudnie
    Gdy trzepie człeka pod przykrywką
    I język klei się paskudnie.”**** (link)


    __________________________________________________ __________
    * Krzysztof Wiktorowicz „Tłumacze ciszy”
    ** Zofia Jabłońska „Kosówka”
    *** Włodzimierz Wysocki „I oto znikło drżenie rąk” (tłum. Paweł Orkisz)
    ****Jacek Kaczmarski „Ballada antykryzysowa”
    Ostatnio edytowane przez sir Bazyl ; 25-03-2015 o 20:56
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. klasyka czyli TOP TEN
    Przez don Enrico w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 16-01-2013, 22:32
  2. Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 16-01-2010, 10:23
  3. Odpowiedzi: 65
    Ostatni post / autor: 22-11-2007, 15:53
  4. TERAZ JA, TERAZ JA!!! czyli moje szllajanie się po Biesach!
    Przez Barnaba w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 42
    Ostatni post / autor: 09-05-2006, 12:58
  5. Odpowiedzi: 38
    Ostatni post / autor: 13-06-2005, 10:07

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •