Słowa , słowa, słowa. Obowiązkowe czipowanie psów jest już w większości miast. Np. w Opolu do 15 grudnia. Radni gdzieś tam poczytali/usłyszeli - pewnie że na "zachodzie" jest i działa, więc klepnęli bo my też Europa. Szkoda tylko że nie mentalnie. Obowiązkowym czipowaniem psów przejmują się ci właściciele, którzy przejmują się wszystkimi obowiązkowymi i nie obowiązkowymi sprawami. Pozostali oleją (i olewają) to tak samo jak wszystkie inne obowiązki wynikające z posiadania psa. Dobrze że jeszcze chwilowo czipowanie jest bezpłatne, bo nie można powiedzieć "Jak zwykle za wszystko zapłacą Ci, którzy zawsze płacą, zawsze dopilnowują wymagań, itp.". Ale już niedługo będzie można. Wyegzekwować tego nie sposób, to mi teraz powiedz: po kiego czipować psy, skoro zaczipowane zostaną głównie te, których właściciele są odpowiedzialni i znani a ustalenie "tożsamości" psa nie nastręcza problemu również bez czipa? :) Swoją drogą wyobraziłem sobie to chipowanie np. w Bieszczadach...
Przykro mi to stwierdzić, ale mimo że mamy 2007 rok, to o Bieszczadach nadal można pisać kolejne "Konopielki", których akcja będzie rozgrywać się dziś. Oprócz właścicieli psów, winę za ten burdel ponoszą przede wszystkim Wójtowie Gmin - wszyscy po kolei.



Odpowiedz z cytatem