Wiem co czujesz. Mam stado, w sumie 14 kotów i pies-kretyn. Co roku odchodzą zwierzęta, to boli ale okres żałoby łatwiej jest znieść, gdy musisz opiekować się innym zwierzątkiem. Dwa lata temu umarł mi pies-przyjaciel Buran. Przez rok ratowałam go, ostatnie pół roku był prawie całkowicie sparaliżowany. W dniu jego śmierci dostałam od sąsiadów szczeniaka Borysa-Kretyna. Przyjaciół nie można zastąpić, na zawsze pozostaną w naszej pamięci ale można złagodzić ból.