Nie to, że zaczepiam o jakieś poszczególne zdanie .... Ale ono wprost powaliło mnie swą głębią. Kuchwa, no nie wiedziałem tego. Wyznaję me matołectwo. Jakoś miałem wrażenie, że może władze najwyższe RP, może UE, w której RP (numeru nie znam) teraz tkwi, może jakieś województwa, powiaty, gminy, środki publiczne zewnętrzne i wewnętrzne, lokowane w sposób konkretny i, może na koniec :), jak to w kapitalizmie, jacyś inwestorzy instytucjonalni czy prywatni zwłaszcza ... Może walor tajemny samych Bieszczadów, może sąsiedztwo interesujące, a może inwestorzy przewidujący co nieco, lokujący w sprawę swe środki bez gwarancji jakichkolwiek.
Zdaj może sobie sprawę, pani Przewodnik Lucyna, że przewodnictwo po terenach ogólnie i łatwo dostępnych, to skaranie (napiszę "boskie", bo ten klimat pewnie lubisz) dla "grup": "kiedyż przestanie pierdolić","kiedy frazesy zakończy", "jesooo, kiedy zakończy", etc.
No, ale może się mylę :). Jeśli się mylę, stawiam na rozwój gospodarki, europejskiej, światowej, wszechgalaktycznej, "tak naprawdę" li tylko dzięki PRZEWODNIKOM. No Nobel dla Ciebie należny. (Miał na imię Alfred, jakbyś nie wiedziała albo nie dowiedziała się na szkoleniach).
Gdybyż to było w Prawieku np., niedostępne cywilizacji obszary, dzikie i nieokiełznane ludy, nieznane cywilizacji tak zwanej, areały nietknięte obcą ludzką stopą, nowe gatunki zwierzaczków, "nieprzebyte bory", "bezdenne przepaści", "czyste strumienie", nieznane roślinki,
jakieś ludy o religiach intrygujących, jednak z punktu wrażych, nieznane składy mineralne wód, twory natury droższe od złotka i dyamentów, ja bym to zdanie zrozumiał ... oraz istotę przewodnictwa.
Pozdro :)
Ci, co mają portfel klientów, ewentualnie wołają PRZEWODNIKA.O ile klienci i właściciel portfela zechcą.
![]()



).
Odpowiedz z cytatem