Piszę celowo w tym wątku, aby wątek o Pogórzach pozostał merytoryczny.
Nie można poruszyć dowolnego tematu, abyś się tam Lucynko nie wtykała, bo na wszystkim znasz się najlepiej.
Przyznam, ze ja mam chwilami dość.
Chcę się dopytać o konkretną mapę - to czytam w odpowiedzi, że moje informacje na temat Pogórz (zgodne z podziałem Kondrackiego) są nic nie warte, ja kompletnie nic nie umiem, za to koleżanka ma mnóstwo propozycji współpracy z licznymi doskonałymi wydawnictwami ;-)
Za to moje publikacje są do niczego, absolutnie nic nie warte no i w ogóle tragedia (bo przykładowo napisałam, że Pogórze Dynowskie ma podobną budowę geologiczną do Przemyskiego)
Nie ważne.
W sumie nie ważne, ja się nie przejmuję i robię swoje.
Jak coś wydam - nie omieszkam się pochwalić, ale o tym o wiele za wcześnie.
Ale ja na prawdę nie chcę o tym wszystkim dyskutować - ja się chciałam tylko dowiedzieć jaka jest najlepsza mapa obejmująca obszar pomiędzy Wisłoką a Sanem (na północ od Beskidu Niskiego)
Bardzo chętnie podyskutuję o tym również z innymi, ale inni chyba się boją wtrącać. ;-)
A w innych wątkach chcę sobie również pożartować, a nie ciągle się bać ze zostanę zbanowana za OT.
Chyba nie jestem kobietą, bo raczej nie jestem zmienna.
A, to o to chodzi.
Tylko proszę nie wydrap mi oczu
Zresztą zapewniam, że nie masz powodu.
Lucyna - na prawdę i szczerze Ci współczuję, tym bardziej że moi rodzice tez już niestety nie żyją.
Ale proszę uwierz - nie tędy droga. Daj sobie urlop od netu, weź porządny dystans, wyjedź w góry.
Na prawdę jestem gotowa podać rękę do zgody - i obiecać że nie będę Cię więcej zaczepiać (na wszelkich znanych mi forach, nie tylko tutaj), ale oczekuję w zamian wzajemności.
To co - oczekuję na odpowiedź, ale proszę niech to nie będzie odpowiedź w stylu "ROTFL - ha ha ha", bo nie o to mi chodzi.
Jestem już tym zmęczona.



Odpowiedz z cytatem