
Zamieszczone przez
jacob.p.pantz
Obawiam sie, że rynek idzie w zupełnie inne strony:
przewodnik ma byc uniwersalnym animatorem, pilotem, organizatorem, erudytą
potrafiacym pokazac region lub trase przekrojowo, w wielu aspektach,
porównujac do innych miejsc/kraju/
ewentualnie wąsko specjalizowanym fachowcem jakiejś działki lub segmentu klientów,
ale nie 'drogowskazem' ograniczonym do okolic jednej wioski.