Pokaż wyniki od 1 do 10 z 65

Wątek: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Też bym nie narzekał. O to jednak lepiej (słuszniej?) byłoby pytać kandydatów na przewodników.
    Lub jeszcze lepiej oblanych (-; np. w Lwówku Śląskim... (((-;

    A serio:

    Widziałem statystyki zdawalności egzaminów przewodnickich (bodaj 2000-05?);
    w komisjach beskidzkich to było coś ponad 80%
    (sporo lepiej niż tatrzańskie, gorzej niż miejskie)
    - to nie jest specjalnie przerażający odsiew ((-;

    (naturalnie pamiętam o wątpliwościach z ostatnich lat co do komisji w Rzeszowie,
    jednak nie wiemy wszak czy są uzasadnione, no i generalnego obrazu nie zmieniają)

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    co uważasz za kluczowe oczywiście jest w stanie opanować. Praktycznej znajomości TU - nie. To mogą tylko nieliczne wyjątki, zapewne takie są, jednak chyba w niezbyt licznej reprezentacji.
    Ale - znów nieco ockhamsko (-; - nie da się dokładnie praktycznie opanować
    całej medycyny, czy całego prawa - a jednak w tych i innych dziedzinach
    początkiem specjalizacji zawodowej jest wyksztalcenie/egzaminy/dyplom
    z podstaw całości danej dziedziny.

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Nie widzę przeciwwskazań. Robić prawo jazdy "B", zamiast od razu na TIR'a bo ktoś chce łatwiej? ;-)
    analogia jak kobieta - jak wygląda atrakcyjnie, to czasem bywa niewierna (((-;
    dlaczego np. od razu robić aż całą kategorię B,
    a nie stopniowo: najpierw na warunki letnie w mieście swojego zamieszkania
    i na auto o silniku niskiej mocy (III klasa na 1 TU (((-; ),
    a potem stopniowo - aż do powożenia porsche w godzinach szczytu,
    przy oberwaniu chmury w Rzymie lub Londynie? ((-;

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Chyba jednak rozsądniej eksternistycznych nie wprowadzać - inaczej jest uczestniczyć w zajęciach, dyskutować, obyć się nieco, niż poczytać trochę książek albo powypełniać przy pomocy Google jakieś teściki a'la "ESKK".
    Zaznaczyłem zmianę formy egzaminu.
    Aktualna - choć nie wypełnia ise testu w domu (-; - budzi moje obawy;
    stanowi ruletkę - w obie strony.
    Teoretyczny w znanych mi kołach studenckich to łącznie minimum
    kilka godzin rozmowy - tu daje się nieźle poczuć, co kto wie, jak tę wiedzę łączy/wykorzystuje, na ile efektywnie i efektownie ją prezentuje
    ...i jak sobie potrafi radzić by ukryć jej braki (((-;

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    To nie chodzi o Bieszczady. Mogą być Sudety (z Poznaniem lub bez ;-)).
    Przewodnikom horyzontów nikt już nie zawęzi, co najwyżej sami sobie zawężą z przyczyn praktycznych, pamięć ludzka ulotna jest i jeśli nie śledzi się na bieżąco zmian / siedzi w temacie to po kilku latach bywa ciężko.
    Kandydatom można zawęzić, pozostawiając im wybór. Przewodnik beskidzki (i nie tylko) IV klasy?
    Wiesz, ale właściwie po co tak ułatwiać?
    Badania ankietowe sprzed paru lat pokazały, że znaczna część osób mających uprawnienia, wykorzystuje je sporadycznie (część - wcale)
    zaś podstawową motywacją ich zdobywania była raczej pasja, rozszerzanie zainteresowań,
    a nie konkretne plany zawodowe.
    Nie dam głowy za prawidowosć tych badań, ale mniej lub bardziej jednoznacznie
    pokazują one, że są spore rezerwy jeśli chodzi o podaż usług przewodnickich,
    a uzyskanie prawa do ich świadczenia nie jest specjalnei trudne.
    To jest zbieżne z moimi osobistymi odczuciami z kilku miejsc rynku turystycznego.
    Naturalnie można twierdzić, że mało jest przewodników dobrych (to i sam widziałem).
    Jednak primo - tyczy to chyba raczej kompetencji komunikacyjnych/społecznych
    czy wiedzy ogólnej, niż praktycznej znajomości danej małej okolicy;
    a secundo - obniżając kryteria szkolenia i uprawnień, przecież tego nie poprawimy.

    A fakt, że ktoś w pracy nie korzysta z cześci wiedzy 'szkolnej',
    a drąży tylko jakieś jej fragmenty - to tez normalka.

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Póki co pozostaniemy przy swoich argumentach - może za parę lat, jeśli się coś zmieni i da się ocenić jak zafunkcjonowało, będzie okazja wrócić do tematu.
    Dobra, tedy do usłyszenia/przeczytania w tym wątku za parę lat ((-;


    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    To ja Ci dziękuję za wytknięcie błędu. Zareagowałam tak późno, bo musialam sprawdzić " u źródła".
    Nie ma za co ((-;

    BTW:
    całkiem nieźle i stosunkowo dokładnie opracowane tematy z regionalizacji
    napotkałem - z miłym zdziwieniem, bo pomnę szereg kiepsko pisanych haseł - w Wikipedii (AFAIR szukaj np. Kondracki lub nawet GS-T).

    Serdeczności,

    Kuba

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Lub jeszcze lepiej oblanych (-; np. w Lwówku Śląskim... (((-;
    Znowu skrajności. Lepiej nie, ich zdanie jest znane. Osób, które dopiero chcą zostać przewodnikami - niekoniecznie. Jeżeli ich np. zapytasz czy chcą kursu półrocznego czy rocznego czy półtorarocznego (nie zamykajmy dyskusji w obrębie SKPB) to zapewne padną różne odpowiedzi. Te że 1,5 roku również - bo nie wątpię że dla wielu kurs jest przygodą, fajną zabawą a jeszcze i po tym pozostają miłe (poza wyjątkami) wspomnienia, więc im dłużej tym lepiej a i jeszcze często-gęsto dzielony ze studiami więc w sam raz. Czy to znaczy że do opanowania tego materiału potrzeba 1,5 roku czy że w 6 miesięcy tez można spokojnie to zrobić? IMHO można.
    Suma sumarum szkoda że wątek toczy się przewodnicy kontra turysta, brakuje tu właśnie paru głosów takich, którzy dopiero zamierzają zostać przewodnikami i takich, którzy akurat kurs zaczęli, bo akurat wysypało chyba w zeszłym miesiącu nowymi kursami.
    A serio:
    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Widziałem statystyki zdawalności egzaminów przewodnickich (bodaj 2000-05?);
    - to nie jest specjalnie przerażający odsiew ((-;
    (naturalnie pamiętam o wątpliwościach z ostatnich lat co do komisji w Rzeszowie,
    Ale owa zdawalność jest podejrzewam liczona: ilość zdanych przez ilość przystępujących do egzaminu. Być może się mylę, bo strzelam. Jeśli jednak nie, to proponuje podzielić ilość zdanych przez ilość uczestników kursu(-ów) - gdzieś tu już padło że w SKPB Gliwice rezygnuje ok. 75%. Przyczyny są zapewne różne, ale część z nich na pewno zmieści się w tym temacie (z drugiej strony na ilości w końcowym etapie nikomu nie zależy, ale liczby to liczby).
    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Ale - znów nieco ockhamsko (-; - nie da się dokładnie praktycznie opanować
    całej medycyny, czy całego prawa - a jednak w tych i innych dziedzinach
    początkiem specjalizacji zawodowej jest wyksztalcenie/egzaminy/dyplom
    z podstaw całości danej dziedziny.
    Dyplom z całości medycyny nie uprawnia właściwie do niczego - potrzebna jest jakakolwiek specjalizacja. W przewodnictwie dyplom z całości (TU, IIIkl.) uprawnia do wykonywania zawodu, bez potrzeby robienia tejże. (I i IIkl. to nie to samo co specjalizacja w medycynie, itp.),
    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    analogia jak kobieta - jak wygląda atrakcyjnie, to czasem bywa niewierna (((-;
    dlaczego np. od razu robić aż całą kategorię B,
    Ta mi akurat wierna. B zaostrzą szybciej niż się komukolwiek wydaje - pomijając granice absurdu i skrajności (atrakcyjne). Może zatem upr. przewodnickie na cały kraj bez wyjątku, tak jak i to B, przecież w wielu (większości) miejsc nigdy w życiu nie będziemy.
    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    a nie stopniowo: najpierw na warunki letnie w mieście swojego zamieszkania
    i na auto o silniku niskiej mocy (III klasa na 1 TU (((-; ),
    Obecne silniki niskiej mocy są za mocne i za słabe jednocześnie:
    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    a potem stopniowo - aż do powożenia porsche w godzinach szczytu
    porsche zawsze będzie bezpieczniejszy niż ten powyżej.
    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Zaznaczyłem zmianę formy egzaminu.
    Aktualna - choć nie wypełnia ise testu w domu (-; - budzi moje obawy;
    stanowi ruletkę - w obie strony.
    Tu nie załapałem: znaczy egzaminatorzy też miewają problem z ustaleniem poprawnej odpowiedzi? ;-)
    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    pokazują one, że są spore rezerwy jeśli chodzi o podaż usług przewodnickich,
    a uzyskanie prawa do ich świadczenia nie jest specjalnei trudne.
    Dla kogo?
    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Naturalnie można twierdzić, że mało jest przewodników dobrych (to i sam widziałem).
    Tego nie twierdzę, bo nie wiem.
    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    Dobra, tedy do usłyszenia/przeczytania w tym wątku za parę lat ((-;
    Widze że parenaście. Conajmniej ;-(
    Ostatnio edytowane przez Piotr ; 22-11-2007 o 15:32
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Znowu skrajności. Lepiej nie, ich zdanie jest znane. Osób, które dopiero chcą zostać przewodnikami - niekoniecznie. Jeżeli ich np. zapytasz czy chcą kursu półrocznego czy rocznego czy półtorarocznego (nie zamykajmy dyskusji w obrębie SKPB) to zapewne padną różne odpowiedzi.
    Tak sie składa że pytamy - regularnie.
    Co roku pod koniec kursu nasi kursanci dostają ankiety do wypełnienia.
    Podstawowym motywem zapisania się na kurs są:

    1. Lepiej poznać góry.
    2. Przebywać w fajnym towarzystwie, poznać fajne towarzystwo itd.

    Nauczenie nowego zawodu z zamiarem wykonywania go jest gdzieś na szarym końcu (średnio co rok 1-2 odpowiedzi na około 30 respondentów ankiet).

    Więc przy takim nastawieniu im akurat ten kurs 1,5 roczny sprawia frajdę.

    Bardzo ale to bardzo powszechnym zjawiskiem jest u nas powtarzanie kursów, to znaczy osoby, które rezygnują ze zdawania w danym roku zapisują się na kurs ponownie.
    Rekordziści zaliczali po 5 kursów.

    Pozdrowienia

    Basia

    P.S.
    Dopiero potem zauważyłam "nie zamykajmy dyskusji w obrębie SKPB".
    Co do motywów innych osób - stykam się również z takimi (sama chodzę teraz na kurs przewodników terenowych po woj. Śląskim, gdzie zdecydowana większość to nie przewodnicy studenccy) podstawowym motywem jest zdobycie dodatkowego zawodu, przy już istniejących zainteresowaniach.

    Bardzo często są to nauczyciele - pasjonaci, którzy chcą prowadzić swoich uczniów w góry i nie chcą przy tym zatrudniać dodatkowej osoby.
    Ale tu już danymi z ankiet nie dysponuję.

    P.S. P.S.

    Jeszcze coś:

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Przyczyny są zapewne różne, ale część z nich na pewno zmieści się w tym temacie (z drugiej strony na ilości w końcowym etapie nikomu nie zależy, ale liczby to liczby).
    Nie prawda - nam bardzo ale to bardzo zależy na każdej osobie, są to w końcu (po 1,5 roku kursu) nasi dobrzy znajomi.
    I zazwyczaj nie rozumiem motywów wycofujących się osób.
    Często są oni bardzo dobrzy.

    (bywają wyjątki, jak wszędzie, ale są to na prawdę wyjątki)

    B.
    Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 22-11-2007 o 16:21

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Tak sie składa że pytamy - regularnie.
    Co roku pod koniec kursu nasi kursanci dostają ankiety do wypełnienia.
    Podstawowym motywem zapisania się na kurs są:
    Pytajcie na początku / tuż przed kursem; anonimowo oraz rezygnujących o motywy rezygnacji.
    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Dopiero potem zauważyłam "nie zamykajmy dyskusji w obrębie SKPB".
    Co do motywów innych osób - stykam się również z takimi
    Tak, ale nie o motywach zostania przewodnikiem ten wątek się toczy.
    Przy okazji, czy znane są przybliżone dane: stosunek ilości czynnych górskich przewodników po SKPB do czynnych górskich ogółem?
    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Nie prawda - nam bardzo ale to bardzo zależy na każdej osobie, są to w końcu (po 1,5 roku kursu) nasi dobrzy znajomi.
    Ale końcowym etapem jest państwowa komisja. W pewnym sensie jest nim też środowisko przewodnickie (czynne) w danym rejonie, czasem potrzeba tam nowych a czasem mniej...
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Pytajcie na początku / tuż przed kursem; anonimowo oraz rezygnujących o motywy rezygnacji.
    Nie w ankiecie, ale oczywiste że z każdym rezygnującym się gada i to nie raz.
    Motywy rezygnacji różne - często nie wyobrażali sobie, że trzeba umieć aż tyle (ale na ogół największe problemy sprawia nie topografia, ale historia, która jest ogólnie piętą achillesową prawie wszystkich).
    Bardzo często (chyba w większości) zmiana planów życiowych, bo to zazwyczaj ludzie bardzo młodzi - np. studia w innym mieście, wyjazd po studiach za granicę, pisanie pracy magisterskiej, niektórzy nawet w tym samym czasie robią doktorat (z całkiem innych dziedzin).

    Ale z drugiej strony innym bardziej wytrwałym studia w innym mieście wcale nie przeszkadzają.

    Około 1/3 tych co rezygnują w danym roku kontynuują kurs i zdają w latach kolejnych.

    Bardzo często są to ludzie, którzy dopiero sobie szukają miejsca w życiu i kurs jest jedną z prób. Takie przynajmniej mam wrażenie.

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Tak, ale nie o motywach zostania przewodnikiem ten wątek się toczy.
    Przy okazji, czy znane są przybliżone dane: stosunek ilości czynnych górskich przewodników po SKPB do czynnych górskich ogółem?
    Nie wiem jaka jest liczba czynnych ogółem (chyba są dostępne jakieś statystyki).
    Liczbę "czynnych" studenckich oceniam pi razy oko na 500 osób w całej Polsce.
    Jeszcze kwestia sporna, co uważamy za "czynnych".

    U nas w SKPG na około 50 osób "czynnych" czyli biorących w miarę aktywny udział w życiu koła grupy i wycieczki prowadzi stale (to jest do około 30 dni w roku) około 10 osób, a dorywczo - to jest 1 - 2 wycieczki w roku kolejnych 10.
    Natomiast reszta udziela się w inny sposób - remont chatki, obsługi w chatce i bazie namiotowej, przygotowywanie imprez kulturalnych itd.

    Za ogromny sukces uważamy namówienie absolwentów trzech ostatnich kursów do zdania egzaminów państwowych (w tym dwóch ostatnich w 100 %)
    Przedtem to bardzo różnie, przeważnie gorzej bywało. Zastosowaliśmy instrumenty finansowe, osoby zdające tuż po swoim wewnętrznym mają refundowaną część opłaty za egzamin państwowy (niemałej).

    Nie wiem jak to procentowo wygląda w innych kołach studenckich, przypuszczam że podobnie.

    Natomiast mam na bieżąco kontakt z innymi kolami przewodnickimi przy Oddziale Miejskim w Gliwicach (tatrzańskie i terenowe). W tamtych kołach nie ma tzw. "społeczności". Mój mąż przez pewien czas był szefem d/s szkolenia w kole tatrzańskim. Zrezygnował po dwóch latach kiedy z około 6 organizowanych przez niego imprez szkoleniowych na każdej była frekwencja 2-3 osoby.
    Za to ludzie "czynni" nie tyle uczestniczą w imprezach własnych (tych jest bardzo niewiele - 1-2 rocznie) ale za to sporo prowadzą, zdobywając zlecenia na własną rękę.

    Nie da się ukryć, że wolę "swój" model.

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Ale końcowym etapem jest państwowa komisja. W pewnym sensie jest nim też środowisko przewodnickie (czynne) w danym rejonie, czasem potrzeba tam nowych a czasem mniej...
    Nie wiem jak jest w innych rejonach, ale "nasza" to jest śląska komisja jest trzeba przyznać całkowicie obiektywna.
    Ilość ludzi "potrzebnych" nie ma nic do rzeczy.
    Kto umie - to zdaje, kto nie umie - to oblewa.

    Osobiście mam zdanie, ze kryteria na egzaminach państwowych powinny być ostrzejsze, szczególnie jeśli chodzi o teren.

    Ale to moje prywatne zdanie.

    Pozdrowienia

    Basia

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta


    U nas w SKPG na około 50 osób "czynnych" czyli biorących w miarę aktywny udział w życiu koła grupy i wycieczki prowadzi stale (to jest do około 30 dni w roku) około 10 osób, a dorywczo - to jest 1 - 2 wycieczki w roku kolejnych 10.
    Natomiast reszta udziela się w inny sposób - remont chatki, obsługi w chatce i bazie namiotowej, przygotowywanie imprez kulturalnych itd.

    [ciach]

    Nie wiem jak to procentowo wygląda w innych kołach studenckich, przypuszczam że podobnie.
    W SKPB Warszawa na dzień dzisiejszy jest 62 czynnych przewodników. Czynnych, to znaczy takich, którzy odbyli minimum pięć dniówek przewodnickich rocznie. Mniej więcej połowa prowadziła więcej niż piętnaście dni.
    Wlicza się tu całokształt działalności - prowadzenie na imprezach, organizacja imprez, szkolenie i działalność na rzecz chatki i bazy.

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

    Tak - poza tym do Piotra:

    Pozwoliłam sobie podać link do tej dyskusji na naszą wewnętrzną kołową listę (wszak dyskutujemy publicznie) i jeden z kolegów słusznie zauważył, że ten gość z Wetliny nie będzie w takim razie wiedział co widać na horyzoncie przy szczególnie dobrej widoczności.


    Pozdrowienia

    Basia

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •