Cytat Zamieszczone przez Fuflon Zobacz posta
Otóż jestem harcerką i potrzebuję jakiejś trasy na wyczyn na stopień. Wybrałam ukochane Bieszczady (które "odkryłam" dość niedawno). Problem jest w tym, że trasa musi mieć długość określoną w kilometrach (co jest trochę głupie, bo kilometr kilometrowi nie równy - zwłaszcza w górach). Ile maksymalnie kilometrów można przejść w 4 dni? Tak maksymalnie, maksymalnie przy przeciętnych warunkach fizycznych (nie totalny mieszczuch, ale też nie wyczynowiec ). Generalnie chodzi o to, żeby pod koniec już się czołgać i płakać... i poznać granice własnych możliwości... (jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało - to naprawdę bardzo rozwija psychikę). Tak na oko przynajmniej. (Ze spaniem oczywiście, chociaż w ograniczonym zakresie - nie popwadajmy w skrajności). Może ktoś ma doświadczenie w tej materii?
W górach liczy się inaczej.
Najlepiej chyba przeliczyć trasę nie na km lecz na punkty GOT.

1 pkt. GOT na płaskim = 1 km, plus 1 pkt. GOT za 100 m podejścia (deniwelacji).
Maksymalna (taka do zarżnięcia, ale nie samobójstwa) ilość punktów GOT do przejścia dziennego to wg mnie 50 (chociaż tu opinie mogą być różne, bo przecież każdy ma inną kondycję). Z ciężkim plecakiem rzecz jasna mniej. Na godzinę można przejść 4-6 punktów GOT ( w zależności od ciężaru plecaka, kondycji itd.). Wszystko co piszę dotyczy warunków letnich, bo w zimie czas się może wydłużyć - do nieskończoności.

Przeanalizujcie projektowaną trasę pod tym kątem.

Pozdrowienia

Basia