Aż kielich nalewki wylałem, gdy przeczytałem o tym śniegu...w lecie;P Oj Dziabka, Dziabka...same straty przez Ciebie
Ale - Fuflonie Odważny - to jedyny sprawdzony przepis na wzięcie w tył - posłuchać rad eskapebola, w tym przypadku Dziabki:D:D:D Trasa nie ma znaczenia. Trzeba iść góra-dół, spanie max 3 godziny. Dzikie jarce przecinać na wskroś, tętnić życiem na szlaku o 3-ej nad ranem, zagubić się w borze, stracić rachubę wszystkiego...