Dokładnie o to mi chodziło. Będziemy się zaopatrywać w wodę i jedzenie na bieżąco. Namiot też liczyłam oddzielnie przecież.
Jeżeli chodzi o plecak, to przecież nie będę go sztucznie dociążać...
Poza tym cięższy plecakkrótsza trasa
lżejszy plecakdłuższa trasa
Moim zdaniem wychodzi na to samo. Kwestia tylko, czy istotą wyczynu będzie noszenie ciężaru, czy długa wędrówka.
Poza tym wydaje mi się, że noszenie ciężkiego plecaka jest mniej zdrowe niż dłuższy marsz z lekkim - wiadomo - można zakatować ścięgna, stawy, kręgosłup. Dłuższy marsz z małym obciążeniem prowadzi tylko do ogólnego wycieńczenia organizmu. Cały organizm się zregeneruje po dłuższym odpoczynku. Kolana i więzadła leczy się często operacyjnie. Kontuzje kolan do tego zwykle pozostawiają konsekwencje ciągnące się przez całe życie...
Nie to, żebym się znała. Jeżeli się mylę - poprawcie mnie. Takie myślenie po prostu narzuca logika.
Jeżeli chodzi o trasę to pisałam, że musi być podana konkretna wartość w kilometrach... niestety. Muszę po prostu umieścić tą liczbę na karcie próby... Wasze pomysły na trasę rozważę. Dziękuję za bardzo konkretne rady.



Odpowiedz z cytatem
