Alu to nie są słupki. Rozmawialam też z Fredem. To właśnie on dał mi namiary na Kolegę. Pana Antoniszczaka poznałam wcześniej i prawdę powiedziawszy ma dobrą opinię w środowisku przewodnickim.
Alu to nie są słupki. Rozmawialam też z Fredem. To właśnie on dał mi namiary na Kolegę. Pana Antoniszczaka poznałam wcześniej i prawdę powiedziawszy ma dobrą opinię w środowisku przewodnickim.
Tedy pomogłem Ci jakoś w zapewnieniu precyzji i poprawności przekazu? Świetnie (-; Cieszę się, że się przydałem.
A bo urok prostoty bywa czasem nieco przereklamowany.
Podobnie zresztą jak np. skrótów myślowych itp. (-;
Wymieniałaś 'rodzaje macew' ((-;.
O tumbowych potem dopowiadałaś; ale o innych - już nie.
Super - szczerze zazdroszczę. ((-;
A jak jeszcze będziesz pisała o tym tak,
by czytający widzieli, że widziałaś i wiedzieli co widziałaś - no pełny sukces...
Tzw. wielkie kwantyfikatory są potwornie podstępne. Unikajmy ich (-;
Pisałaś odnośnie praktycznego zagadnienia orzekając: jest/nie jest.
Dodatkowo - odnośnie materiału macew - Twoje orzeczenie, jak wiemy
- okazało się fałszywe.
Tyle.
"...zmarłych chowano bezposrednio do ziemi
- z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.
Ponieważ nie używano żadnych trumień, grób żydowski był mniejszy
od grobów chrześcijańskich"
(dr Jan Jagielski z Żydowskiego Instytutu Historycznego)
Gdzie indziej spotkałem się z okładaniem ciała deskami z boków i na górze
(ale to nadal nie trumna, a zwłoki bezpośrednio do ziemi).
Znów w innym miejscu opis 'nowoczesnego' przymuszania starozakonnych
do używania trumień wbrew ich tradycji, gdyz transport 'owartych' zwłok
(kirkuty były tylko w niektórych miejscowościach)
powodowal ponoć zachorowania w wioskach 'na trasie';
wówczas nawet od dołu ona przymusową trumnę zostawiano
częściowo otwartą (pozbawioną dna) ,
by szczatki zmarłego szybciej połączyły się z prochem ziemi.
....A i jeszcze - nawiazując do tematu grobów pierwszowojennych:
http://www.cmentarze.gorlice.net.pl/ -> okręg VII Besko -> Zakliczyn nr 293
Serdeczności,
Kuba
Ostatnio edytowane przez jacob.p.pantz ; 04-12-2007 o 01:31
Witam, jestem jednym z redaktorów strony internetowej poświęconej cmentarzom żydowskim - www.kirkuty.xip.pl.
Anyczko, mam prośbę - czy możemy Twoje zdjęcia macew z Cisnej zamieścić u nas (oczywiście, z podaniem danych autora oraz linku do Twojej strony www)?
Pozdrawiam
Krzysztof Bielawski
Super strona - korzystałam kilka razy, kiedy przygotowywałam prelekcje (ale nie ze zdjęć, bo te mam własne).
Lub po prostu wtedy, kiedy chciałam zasięgnąć informacji o ciekawym cmentarzu na trasie wycieczki (dotyczyło nie tylko Bieszczadów ale głównie Jury i Górnego Śląska gdzie mieszkam)
Pozdrowienia
Basia
Informację o zdjęciach przesłałem p. Andrzejowi Potockiemu, autorowi tekstu o Cisnej na naszej stronie. Czekamy na jego odpowiedź i opinię w sprawie.
Gratuluję. Wspaniała strona.
Poniżej wklejam treść E-maila od p. Andrzeja Potockiego:
Ja również słyszałem o tych rzekomych macewach. Nie
ma jednak żadnej pewności czy one nimi są, chociaż nie da się tego
wykluczyć. To co zostało na kirkucie w Cisnej jest z betonu. Jedna macea i
jedna płyta betonowa, na której mogła stać macewa. W wąwozie poniżej
kirkutu, do którego miano cześć z nich zrzucić, też są betonowe kawałki
okraszone kamieniami. Trzeba by tam być na miejscu i dokładnie przyjrzeć sie
temu znalezisku.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)