Nie Janusz, w latach siedemdziesątych "tylko" wykopano ostatnie macewy z kirkutu i wrzucono je do pobliskiego jaru. Zresztą jedna z nich leży tam do dziś (teren za ośrodkiem Perełka). Wtedy nie użyto ich do utwardzania drogi, przynajmniej nic w tym temacie nie wiadomo.
A propos tych macew, które leżą w Habkowcach, to można powiedzieć, że zatruły mi głowe całkowicie. Skonsultowałam się z jednym człowiekiem który być moze potwierdzi czy to na pewno są macewy. Choć ja nie mam wątpliwości, ale na swoim przekonaniu i małej wiedzy w temacie moge tylko snuć domysły. Najlepiej było by znaleźć choć kawałek inskrypcji na nich...ale narazie to się nie udało. Jak się coś więcej dowiem to napisze, bo może kogoś to interesuje.


Odpowiedz z cytatem