Michałku! Interesują mnie konkrety, więc bądź łaskaw się podzielić. Nie żebym sie upierała, że tam leżą na 100% macewy, ale jeśli jesteś pewien, że te ze zdjęć to nie macewy, to oczekuję, że podasz konkrety. A druga sprawa to w którym dokładnie miejscu znajdowało się owe składowisko cmentarne, o którym piszesz.
Gosiu zrobie Ci te dokładniejsze zdjęcia. Zresztą wracam tam w week - end, bo sie uparłam. Jeżeli faktycznie inskrypcje zabrano w celach rabunkowych, to jest szansa, że może choć maleńki kawałeczek się zachował.Bo jeżeli byłyby po obróbce, przygotowane jako płyty ( to co pisał Piotr) to wtedy marne szanse.



Odpowiedz z cytatem