Tedy pomogłem Ci jakoś w zapewnieniu precyzji i poprawności przekazu? Świetnie (-; Cieszę się, że się przydałem.
A bo urok prostoty bywa czasem nieco przereklamowany.
Podobnie zresztą jak np. skrótów myślowych itp. (-;
Wymieniałaś 'rodzaje macew' ((-;.
O tumbowych potem dopowiadałaś; ale o innych - już nie.
Super - szczerze zazdroszczę. ((-;
A jak jeszcze będziesz pisała o tym tak,
by czytający widzieli, że widziałaś i wiedzieli co widziałaś - no pełny sukces...
Tzw. wielkie kwantyfikatory są potwornie podstępne. Unikajmy ich (-;
Pisałaś odnośnie praktycznego zagadnienia orzekając: jest/nie jest.
Dodatkowo - odnośnie materiału macew - Twoje orzeczenie, jak wiemy
- okazało się fałszywe.
Tyle.
"...zmarłych chowano bezposrednio do ziemi
- z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.
Ponieważ nie używano żadnych trumień, grób żydowski był mniejszy
od grobów chrześcijańskich"
(dr Jan Jagielski z Żydowskiego Instytutu Historycznego)
Gdzie indziej spotkałem się z okładaniem ciała deskami z boków i na górze
(ale to nadal nie trumna, a zwłoki bezpośrednio do ziemi).
Znów w innym miejscu opis 'nowoczesnego' przymuszania starozakonnych
do używania trumień wbrew ich tradycji, gdyz transport 'owartych' zwłok
(kirkuty były tylko w niektórych miejscowościach)
powodowal ponoć zachorowania w wioskach 'na trasie';
wówczas nawet od dołu ona przymusową trumnę zostawiano
częściowo otwartą (pozbawioną dna) ,
by szczatki zmarłego szybciej połączyły się z prochem ziemi.
....A i jeszcze - nawiazując do tematu grobów pierwszowojennych:
http://www.cmentarze.gorlice.net.pl/ -> okręg VII Besko -> Zakliczyn nr 293
Serdeczności,
Kuba



Odpowiedz z cytatem