Strona 1 z 11 1 2 3 4 5 6 7 8 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 123

Wątek: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar elaslob
    Na forum od
    08.2007
    Rodem z
    Ustrzyki Dolne
    Postów
    76

    Domyślnie Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?

    Wiele już się powiedziało na temat uprawiania turystyki aktywnej nie tylko w Bieszczadach. Wiadomo że ma ona swoje dobre i złe strony.

    W połowie grudnia będzie miała miejsce konferencja poświęcona temu zagadnieniu. Bo okazuje się że w Bieszczadach zaczyna się ostra walka pomiędzy osobami, które w jakiś sposób chca zagospodarowac czas wolny turystom w postaci np. przejażdżek quadami, samochodami terenowymi, itp. a innymi władzami jak leśnicy, energetyka na Solinie, itp.
    Nie oczekuje tu szerokiej lawiny krytyki bo mi też zależy na utrzymaniu piękna naszego regionu ale pomysłów jak tej sytuacji zaradzić. Bo chyba wszyscy zdają sobie sprawę, że w Bieszczady nie przyjeżdżają tylko i wyłącznie pasjonaci gór, nastawieni na długie wędrowanie po górach ale i turyści dla których błoto na szlakach stanowi duży problem by wyjść w góry i szuka innych rozrywek.
    Dlatego proszę o wasze opinie.
    "Dlaczego są takie piękne Dlaczego tak złe dla ludzi Dlaczego moje Bieszczady Tak kocham i nienawidzę" KSU

  2. #2
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Najpierw prosiłabym o uścislenie: co rozumiesz pod terminem turystyka aktywna? Nie rozumiem jaki konflikt? Jaka walka? Jest jedna dominująca firma zajmująca się tego rodzaju obsługą ruchu turystycznego i kilka mniejszych, które usiłują przejąć część tortu i zająć się tą jakże dochodową stroną turystyki. Po co dorabiać ideologię do zarabiania pieniędzy?
    Aspekt prawny jest jasny. Samochody terenowe i quady nie mają prawa wstępu do lasu. Należy tylko doprowadzić do sytuacji aby prawo było przestrzegane.

  3. #3
    ludka
    Guest

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Czytam te ostre riposty i myślę, że zagrawasz nie czysto. Chyba nie zrozumiałaś sedna sprawy. A swoją drogą dając reprymendy jednym, chwaląc innych sama zapędzasz się w ślepą uliczkę. Tu chodzi o Bieszczady, a nie o jakieś twoje sprawy. Bieszczady potrzebują turystyki aktywnej i musimy wpólnie znaleźć jakieś mądre rozwiązanie a nie obliżać komu, komu zależy na naszym regionie.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Amatorzy innych rozrywek, jak to nazwałaś, powinni szukać miejsc do tego typu eskapad na terenach do tego wyznaczonych lub przynajmniej nie zakazanych. Są przecież specjalne tereny o bardzo zróżnicowanej rzeźbie gdzie do woli można paplać swe maszyny w błocie. Tereny chronione z samej nazwy wyłączone są z tego typu rozrywek. Dopuszcza się tu formy uprawiania turystyki, które nie wywołują negatywnego wpływu na chronione obiekty (przynajmniej w założeniach). Jest to chyba proste i dyskusja nad tym, czy np. BdPN zgodzi się na wycieczki qadami po Połoninie Caryńskiej jest bez sensu. Lasy Państwowe też chyba nie są zbyt skore do dyskusji w tym temacie.
    Pozdrawiam
    Przemek

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Cytat Zamieszczone przez Polej Zobacz posta
    Amatorzy innych rozrywek, jak to nazwałaś, powinni szukać miejsc do tego typu eskapad na terenach do tego wyznaczonych lub przynajmniej nie zakazanych. Są przecież specjalne tereny o bardzo zróżnicowanej rzeźbie gdzie do woli można paplać swe maszyny w błocie. Tereny chronione z samej nazwy wyłączone są z tego typu rozrywek. Dopuszcza się tu formy uprawiania turystyki, które nie wywołują negatywnego wpływu na chronione obiekty (przynajmniej w założeniach). Jest to chyba proste i dyskusja nad tym, czy np. BdPN zgodzi się na wycieczki qadami po Połoninie Caryńskiej jest bez sensu. Lasy Państwowe też chyba nie są zbyt skore do dyskusji w tym temacie.
    Dokładnie tak.

    Do tych form "turystyki aktywnej" (piszę w cudzysłowie, bo jestem pewnie konserwatywna, ale dla mnie siedzenie w samochodzie to nie aktywność) powinny być wyznaczone miejsca (np. stare kamieniołomy, żwirownie itd.).
    Na terenach chronionych nie ma nawet co o tym dyskutować.

    Prawo mamy dobre, pozostaje kwestia jego egzekwowania.

    Pozdrowienia

    Basia

  6. #6
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,841

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    ..popieram przedmówcę... co ma turystyka aktywna do paplania się w błocie Naszych lasów okopconym spalinowym potworem?

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Cytat Zamieszczone przez elaslob Zobacz posta
    Nie oczekuje tu szerokiej lawiny krytyki bo mi też zależy na utrzymaniu piękna naszego regionu ale pomysłów jak tej sytuacji zaradzić.
    Wymyślić/wylansować inne, atrakcyjne rozrywki, które będą mniej ingerujące w otoczenie?
    Bez urazy, ale Twój post ma mniej więcej taki wydźwięk: jest grupa dobrych wujków, którzy chcą dogodzić turystom (określonej grupie) bo ci się nudzą. Niestety inna grupa + właściwe służby (ogółem: złe wujki) staje im coraz częściej na drodze. Dostarczcie im/nam (dobrym wujkom) argumentów, bo nasz turysta - nasz per pan... I po najmniejszej linii oporu: import rozrywek z innych regionów, bo koniecznie Bieszczady trzeba przerobić na coś co już gdzie indziej jest. Zaradzeniem tej sytuacji ma być w domyśle m.in. zezwolenie na wpuszczenie samochodów i quadów na tereny chronione i ograniczenie strefy ciszy na Jeziorze Solińskim (w farmazony o robieniu specjalnych torów już nikt nie wierzy, bo ta grupa "turystów" nie ma w zwyczaju jeździć kilka dni w kółko po jakimś nędznym torze; szkoda kasy na ich budowę). Preteksty są zawsze te same: "przecież trzeba dać turystom to czego chcą bo inaczej nie będą przyjeżdżać" oraz "no przecież musimy z czegoś żyć". Niech nie przyjeżdżają; a jeśli padną 2-3 firemki, które się tym zajmują to też się świat nie zawali. Normalka w obecnej gospodarce, na ich miejsce przyjdzie 6, które będą wiedziały czym się zająć.
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  8. #8
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    z bardzo, bardzo ciężkim sercem muszę przyznać Piotrowi rację.
    Ci nie przyjadą, ale przyjadą inni i podejrzewam, że więcej, ci co właśnie kochają ciszę i spokój i tę dzikość...
    Jak chcecie z czegoś żyć i coś poprawić to poprawcie dojazd w Biesy, a nie szukanie na siłę atrakcji. Ja od siebie jak jadę pociągiem to mi zajmuje prawie dobę!!!ponad 20h!!!!a autem o połowę krócej, ale np. teraz nie pojadę autem (już raz się zimą nim wybrałam-dziękuję, zmądrzałam, drugi raz tego nie zrobię), 2 dni też nie mam, żeby je stracić w podróży (tam i powrót) więc nie pojadę i nie zostawię Wam moich pieniążków, mimo, że bym chciała...
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
    Jak chcecie z czegoś żyć i coś poprawić to poprawcie dojazd w Biesy,
    Urocze słówko "Biesy".

    Poza tym - myślę że mieszkańcy Bieszczadów mają dokładnie taki sam wpływ na rozkład jazdy PKP jak Ty osobiście - czyli żaden.

    B.

  10. #10
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Wymyślić/wylansować inne, atrakcyjne rozrywki, które będą mniej ingerujące w otoczenie?
    Bez urazy, ale Twój post ma mniej więcej taki wydźwięk: jest grupa dobrych wujków, którzy chcą dogodzić turystom (określonej grupie) bo ci się nudzą. Niestety inna grupa + właściwe służby (ogółem: złe wujki) staje im coraz częściej na drodze. Dostarczcie im/nam (dobrym wujkom) argumentów, bo nasz turysta - nasz per pan... I po najmniejszej linii oporu: import rozrywek z innych regionów, bo koniecznie Bieszczady trzeba przerobić na coś co już gdzie indziej jest. Zaradzeniem tej sytuacji ma być w domyśle m.in. zezwolenie na wpuszczenie samochodów i quadów na tereny chronione i ograniczenie strefy ciszy na Jeziorze Solińskim (w farmazony o robieniu specjalnych torów już nikt nie wierzy, bo ta grupa "turystów" nie ma w zwyczaju jeździć kilka dni w kółko po jakimś nędznym torze; szkoda kasy na ich budowę). Preteksty są zawsze te same: "przecież trzeba dać turystom to czego chcą bo inaczej nie będą przyjeżdżać" oraz "no przecież musimy z czegoś żyć". Niech nie przyjeżdżają; a jeśli padną 2-3 firemki, które się tym zajmują to też się świat nie zawali. Normalka w obecnej gospodarce, na ich miejsce przyjdzie 6, które będą wiedziały czym się zająć.
    Tak, Piotrze o to właśnie chodzi. Dodałabym jeszcze jedno. Turystyka podobnie jak inne dziedziny życia podlega modzie. Oczywiście można znieść strefę ciszy na Jeziorze Solińskim, wpuścić terenówki do lasów i na bobrze żeremia, wybetonować Bieszczady, zniszczyć rezerwaty, bo to akurat miejsce jest wprost wymarzone do budowy wyciągu narciarskiego. Tylko co dalej. Będziemy drugim Zakopanem? Bzdura. Trzeba się nacharować, wydać kupę własnych pieniędzy na promocję regionu aby coś osiągnąć. Można też inaczej. Pójść po najmniejszej linii oporu i podkradać cudze pomysły, importować w Bieszczady turystykę masową ale co dalej. Czy turysta masowy będzie chciał tu przyjeźdżać? Czy jeżeli nasz region pójdzie w tym kierunku rozwoju to nadal będzie atrakcyjny dla gości lubiących specyfikę i nasze klimaty.
    Oni mają swoją konferencję w połowie grudnia. My mamy swoją w piątek w ODK w Olszanicy. Turystyka zrównoważona, przyrodnicza.

    PS>
    Jestem wściekła, bo dałam wystrychnąc się na dudka. Obiecano mi pieniądze na prezentację Bieszczadów w ramach pewnego projektu o ile znajdę chętnych na szkolenia. Szkolenia się odbyły, a obietnicę sz... ... .

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Turystyka w Bieszczadach - Ankieta!!!
    Przez anetka88 w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 13-08-2011, 20:38
  2. Prelekcja - Turystyka w Czarnohorze
    Przez machoney w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-11-2009, 16:52
  3. Turystyka stosowana
    Przez Krzysztof Franczak w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 11-04-2008, 16:25
  4. Turystyka zrównoważona
    Przez lucyna w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 72
    Ostatni post / autor: 09-08-2007, 20:53

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •