Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
Wymyślić/wylansować inne, atrakcyjne rozrywki, które będą mniej ingerujące w otoczenie?
Bez urazy, ale Twój post ma mniej więcej taki wydźwięk: jest grupa dobrych wujków, którzy chcą dogodzić turystom (określonej grupie) bo ci się nudzą. Niestety inna grupa + właściwe służby (ogółem: złe wujki) staje im coraz częściej na drodze. Dostarczcie im/nam (dobrym wujkom) argumentów, bo nasz turysta - nasz per pan... I po najmniejszej linii oporu: import rozrywek z innych regionów, bo koniecznie Bieszczady trzeba przerobić na coś co już gdzie indziej jest. Zaradzeniem tej sytuacji ma być w domyśle m.in. zezwolenie na wpuszczenie samochodów i quadów na tereny chronione i ograniczenie strefy ciszy na Jeziorze Solińskim (w farmazony o robieniu specjalnych torów już nikt nie wierzy, bo ta grupa "turystów" nie ma w zwyczaju jeździć kilka dni w kółko po jakimś nędznym torze; szkoda kasy na ich budowę). Preteksty są zawsze te same: "przecież trzeba dać turystom to czego chcą bo inaczej nie będą przyjeżdżać" oraz "no przecież musimy z czegoś żyć". Niech nie przyjeżdżają; a jeśli padną 2-3 firemki, które się tym zajmują to też się świat nie zawali. Normalka w obecnej gospodarce, na ich miejsce przyjdzie 6, które będą wiedziały czym się zająć.
Tak, Piotrze o to właśnie chodzi. Dodałabym jeszcze jedno. Turystyka podobnie jak inne dziedziny życia podlega modzie. Oczywiście można znieść strefę ciszy na Jeziorze Solińskim, wpuścić terenówki do lasów i na bobrze żeremia, wybetonować Bieszczady, zniszczyć rezerwaty, bo to akurat miejsce jest wprost wymarzone do budowy wyciągu narciarskiego. Tylko co dalej. Będziemy drugim Zakopanem? Bzdura. Trzeba się nacharować, wydać kupę własnych pieniędzy na promocję regionu aby coś osiągnąć. Można też inaczej. Pójść po najmniejszej linii oporu i podkradać cudze pomysły, importować w Bieszczady turystykę masową ale co dalej. Czy turysta masowy będzie chciał tu przyjeźdżać? Czy jeżeli nasz region pójdzie w tym kierunku rozwoju to nadal będzie atrakcyjny dla gości lubiących specyfikę i nasze klimaty.
Oni mają swoją konferencję w połowie grudnia. My mamy swoją w piątek w ODK w Olszanicy. Turystyka zrównoważona, przyrodnicza.

PS>
Jestem wściekła, bo dałam wystrychnąc się na dudka. Obiecano mi pieniądze na prezentację Bieszczadów w ramach pewnego projektu o ile znajdę chętnych na szkolenia. Szkolenia się odbyły, a obietnicę sz... ... .