Promocja Bieszczadów to temat rzeka. Mnie interesuje jedno. Nie czcze gadanie jak my to reklamujemy naszą turystykę lecz konkret. Tylu a tylu turystów dzięki takiej, a nie innej formie promocji przyjechało. Oczywiście takie wyliczenia są bardzo trudne ale możliwe. Na dzień dzisiejszy najbardziej efektywna jest szeptana reklama. Na drugim miejscu internet. Turystyka w Bieszczadach, a raczej jej efektywna promocja oparta jest przede wszystkim na Bieszczady Adventure. To oni mają dominującą pozycję na rynku. Trochę dokładamy się my do tego torciku, czyli ten nieformalny klaster. Z samorządów bardzo aktywny jest i skuteczny w promocji Sanok.
Ilość czy jakość braci turystycznej odwiedzającej Bieszczady. Raczej to drugie. Liczy się zysk, ten i tu oraz ten osiągnięty w przyszłości. Wybacz ale skoro mieszkasz w Ustrzykach Górnych to nie jesteś autochtonem. Przyjechałes tu, do określonej przestrzeni. Czegoś takiego jak dzika przyroda w Bieszczadach nie ma. W wyniku wysiedleń rozpoczynających się tak naprawdę od wysiedleń Niemców, a zakończonych akcją HT doszło do wtórnej sukcesji. Przyroda odradza się. Jest tu kraina, która jest swoistym poligonem natury. Plus kraina ssaków i ptaków puszczańskich.Prawdziwe relikty przyrodnicze są i u nas w Bieszczadach ale one są nieliczne.
Temat jest trudny. Wiem, ze nasze zdania się różnią. Wiem także, że zbyt dużo prawdy przebija się w naszych postach.


Odpowiedz z cytatem