Andrzeju więcej optymiznu proponuje i będzie ok. A tak na poważnie to poruszasz bardzo poważny problem promocji Bieszczadów. Tu nie idzie o indywidualne działania ale o koordynację wyjazdów, funduszy, ofert itp. Niestety tego nie ma, co nie znaczy że kiedyś nie będzie. Dziś jednostki myślą o liderowaniu i to troche utrudnia. Lesko chce być lepsze od Ustrzyk, Ustrzyki od Leska, Marszałek od Wojewody Staszk od Franka i tak to idzie. Ale swiadomość wspólnego dobra, mam nadzieję że wzrasta i kiedyś osiągnie poziom Wspólnego Dobra Bieszczadzkiego. Bardzo dobrze że Ela poddała ten temat na forum bo miło się czyta rózne opinie, nie tylko samej autorki. Chyba o to chodzi aby odważnie prezentować swoje poglady, aby rozmawiać o tym co często jest już faktem, ale nie wiemy czy mamy na to jakis wpływ czy nie. Nie wiem czy zauwazyliście w tym roku zagrodzoną linię brzegową koło przystani Białej Floty, na Zalewie Solińskim. To też lokalna rywalizacja, a przecież jezioro nie jest niczyją własnością. czy ktoś pomyślał jak do tego niestrzeżonego kąpieliska dopłynąć z pomocą? Rozmawiajac możemy po pierwsze wyciagać wnioski, pokusić sie o refleksję własnych przekonań, działań i myslenia innych ludzi ale co najważniejsze możemy uczestniczyć w takich konferencjach czy spotkaniach z przemysleniami, co zrobic aby cywilizując pewne nowe formy wypoczynku uwzgledniać nie własne racje,lecz zrównoważone racje wielu ludzi, którzy własnie dzięki wywołaniu tematu zabierają w tej sprawie głos. Nie jestesmy wstanie wszyscy bywać na wszystkich tego typu spotkaniach, ale ważne jest abyśmy tam będąc zabierali głos i brali ciężar współodpowiedzialności za losy naszych kochanych Bieszczadów.


Odpowiedz z cytatem