Ad. 1 Ma. Usiłujecie wykreować zainteresowanie nazwijmy to turystyką aktywną nie zważając na to, że stanowi ona zagrożenie dla środowiska w Bieszczadach. Aby rozwijac swoją firmę narażacie bieszczadzką przyrodę i na dodatek jak to Ty sama określiłas jesteście w stanie wojny z odpowiednimi służbami. Być może jest to związane z załamywaniem się rynku ukrańskiego.
Ad.2. Daj Wam Panie Boże tylu kientów ilu ja mam. To, że nie jestem organizatorem nie ma związku ze zgłaszaniem się osób zainteresowanych wypoczynkiem.Wystarczy, że wspólpracuję z organizatorami. Ile dziś do was zgłosiło się potencjalnych klientów. Do mnie 3, jedna podpisana umowa z sieciowym biurem podróży (5 imprez w Bieszczadach, w tym 2 integracyjne bez tego badziewia zwanego przez Ciebie turystyką aktywną) i 2 zielone szkoły. Mówię o tym tylko dlatego abyście nie używali argumentu, że klienci proszą Was o quady, terenówki. Aby nie było niedopowiedzeń umowę podpisał szef Bieszczady Adventure.
Ad.3 Możecie pomarzyć. Ponad 50 firm z terenu Bieszczadów wspólpracuje z nimi. Nie liczę setek z terenu całego kraju.



Odpowiedz z cytatem