Elitarność oferty. Oferty kulturalne cieszą się małym powodzeniem. Dlaczego? Może dlatego, że ludzie nie chcą płacić za "kulturę". Znam to z praktyki. Zakladam, że oprowadzam przeciętną grupę. Program standardowy.
Czarna cerkiew- kupują widokówkę, bo przewodniczka im tłumaczy, że zarobione pieniądze ksiądz wydaje na remont świątyni. Co najważniejsze widzą efekty swojej "dobroczynności".
Połonina Wetlińska-wstęp jest opłacony przez organizatora. Prezentuję gościom wydawnictwa BdPN. Kosztują grosze np. świetny klucz do oznakowania roślin niecałe dwa zł. 1-2 osoby kupią.
Dajmy na to galeria i smażalnia pstrąga na Przysłupiu. Idą do galerii aby zrobic mi przyjemność. Pooglądają, czasami kupią jakąś pamiątkę. Za to oblęzenie w smażalni. Piwo to jest hit.
Solina zapora ok, jest ładnie ale obok znajduje sie taka fantastyczna atrakcja czyli uliczka handlowa. Ileż tu jest atrakcji: drewniane żółte miecze, czarno-żółte topory, popielniczki z napisem Solina itd, itd.



Odpowiedz z cytatem