Forest, Ty się na Syberię nie wybieraj - jeśli już, to wybierz Afganistan
albo Irak, dla rozgrzewki. I weź ze sobą plecak alpinusa i glany, a także podręcznik szkoły przetrwania i czołówkę, gdybyś do jakiejś jaskini zbłądził.
Forest, Ty się na Syberię nie wybieraj - jeśli już, to wybierz Afganistan
albo Irak, dla rozgrzewki. I weź ze sobą plecak alpinusa i glany, a także podręcznik szkoły przetrwania i czołówkę, gdybyś do jakiejś jaskini zbłądził.
Nie chcę być niegrzeczny, ale przeginasz zdecydowanie. Zajrzyj najpierw pod swoje łóżko, a potem wyrażaj opinie o moim podwórku.
To Ty masz problemy w porozumiewaniu się z normalnymi ludźmi.
Może Ty u czubków pracujesz ?
Twoje żądania za psie pieniądze mnie w zasadzie dyndają - możesz sobie żądać. I nie pisz o meblach, bo mało mnie interesuje, jakie masz w kuchni, a jakie w pokoju dziecinnym. Masz wielkie mniemanie o sobie i prawdopodobnie jesteś uciążliwa w obcowaniu z otoczeniem. Chyba, że pracujesz w ZOO jako dozorca słoni.
Jeśli możesz sobie pozwolić na godziwy urlop, to po jakiego grzyba wałęsasz się po jakichś śmierdzących domkach w Bieszczadach.
Toż Ty dama całą gębą i nie przystoi tak się wyrażać.
Ostatnio edytowane przez Piotr ; 28-11-2007 o 16:11 Powód: Cytowanie
A czy to praca u czubków jest zła ?
Wole słonie od srok bo te łase na cudzą własność .
Robiąc telefoniczną rezerwacje jakoś tak wyszło że miałam katar i tego smrodu przez telefon nie czułam .
No teraz rozumiem – tylko damy nie lubią syfu , cieszę się i niezmiernie mi miło że masz o mnie tak dobre zdanie– też Cię lubię
![]()
Pod swoje łóżko nie zajrzę bo mi nikt nie płaci za spanie na nim![]()
No i to mi się podoba , tylko nie zapomnij że jeszcze koszta samolotu wypada pokryć .
do Forest i takitam :
-macie racje , rację całkowitą bo ja tu żądam cudów nie z tej ziemi .
Bardzo przepraszam za wyrażenie swoich jakże nieludzkich potrzeb i denerwowanie szanownych kolegów .
Wybaczcie proszę i zapomnijcie jak najszybciej o całej tej utopi której żądam .
Nie pracujcie też od świtu do nocy , zarabiajcie wielką kasę ………………..
i w ogóle bądźcie szczęśliwi i wolni od zdewociałych dam .
Izo Droga. Nie myl mnie z Forestem, bo nie zwykłem sam ze sobą gaworzyć.
Cieszę się, że na łóżku nie sypiasz, bo to przeżytek już i muzeum przynależny.
Poza tym, ja też wolę na podłodze, bo mnie w krzyżu łupi od wygód nadzwyczajnych. Dama nie powinna się wyrażać małokulturnie używając
słów spod budki - gówno. Czyż nie lepiej brzmi kupa albo kupka ?
Chociaż niektórzy nawet potrafią powiedzieć kupa gówna.
Co do cen w euro też jestem rad, że kiedyś to nastąpi, ale myślę, iż wówczas dopiero, gdy wszyscy młodzi powrócą z Anglii, Irlandii, a przede wszystkim ci
z P. Dobrej Nadziei. Pozdrawiam i dziękuję za miłe mej kieszeni życzenia,
których nigdy za wiele. Podwórko posprzątam wiosną, bo komisyja gminna bedzie lustrować.
Masz rację posługuje się numerami z lotto
G… prawda ja płacę i żądam , żądam bo mogę , pracuje właśnie za godziwe pieniądze , pracuje ciężko i uczciwie - mogę sobie pozwolić na urlop w czystym i wygodnym pasjonacie. Nie wydaje mi się aby moje żądania były wygórowane .
Płacąc za meble do kuchni i nie łudzę się że mi sprzedawca zapełni szuflady sztućcami Gerlach , ba nawet nie liczę na plastikowe – ot chce dostać to za co płacę , zgodnie ze złożonym zamówieniem , wyceną itp. itd. , strasznie się wkurzam jak mi ktoś
wciska towar niepełnowartościowy i z pewnością nie wracam do takiego sprzedawcy .
Pomijając wszelkie za i przeciw to co do cen 20-70 euro za nocleg – jestem jak najbardziej za , zajefajny pomysł , będzie pusto , miło i sympatycznie , pewnie nawet zaliczek nie będzie .
A to że ktoś tam nie zarobi zwisa mi i powiewa , bo tak jak powiedziała Basia- ja liczę
kasę w swojej własnej kieszeni .
Odnośnie brudu to nie jest tak tragicznie jak o tym piszesz , choć faktycznie Twoja wielka akcja sprzątania też nie jest złym pomysłem – zacznij od własnego podwórka bo z tego co piszesz można by wnioskować że możesz mieć z tym problem .
"G… prawda ja płacę i żądam , żądam bo mogę , pracuje właśnie za godziwe pieniądze , pracuje ciężko i uczciwie - mogę sobie pozwolić na urlop w czystym i wygodnym pasjonacie. Nie wydaje mi się aby moje żądania były wygórowane ".
Czytam i oczom własnym nie wierzę! Pani Iza żąda czystego i wygodnego pensjonatu za 25 zł.
Droga wymagająca Pani, jeśli idzie Pani do sklepu i wybiera najtańsze produkty musi się liczyć, że nie są one najwyższej jakości.
Jeśli chce się mieć tanio to wypocznie się takoż. Pozdrawiam.
To tak na marginesie: ile w Bieszczadach trzeba zapłacić żeby było czysto?
Mniej więcej do 25-30zł się nie sprzata - ok. (jak ktoś szuka coś za 25 to pewnie brudas, po co mu sprzątać) tylko czemu na stronach internetowych same superlatywy przy takich i podobnych cenach... Przecież można ludziom napisać zgodnie z prawdą: jaka płaca takie warunki.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)