1. Rzeczywiście szkoleń jest tak dużo, że bez problemu każdy przedsiębiorca mógłby się szkolić przez cały rok, dwa dziennie. Na tym można zarobić i to duże pieniądze. Większość rzeczywiście nic nie daje. Szkolenia nie są dostosowane do naszych potrzeb. Ktoś gdzieś tam w Warszawie wymyśla projekt, potem jest on wdrażany w terenie. Czy szkolenia są niepotrzebne? Ależ skąd. Na dzień dzisiejszy musi być przeszkolona cała branża turystyczna. Niestety, prawie wszyscy nie mamy zbyt dużego pojęcia o zawodzie. Przygotowaliśmy się do tego zagadnienia, gdy miała ruszyć turystyka wspólna sprawa, najbardziej sp... projekt. 60 przedsiębiorców w Relawii w Polańczyku chciało w to wejść. Miał powstać klaster. Nie powstał, bo słowa znacząco odbiegały od konkretów. Szkolenia zawodowe i językowe dla barmanów, kelnerów, kuchni, przewodników itd. Pracownicy mieli odpłatnie uczestniczyć w szkoleniach. Skąd dziewczyna pracująca na recepcji i zarabiająca tysiąć zł ma wziąść po 300 zł oby opłacić owo szkolenie. I kto miał być owym trenerem? Człowiek niewiele więcej wiedzący od przeszkolanego.
Ad.2 Chcę aby to ludzie żyjacy i pracujący w Bieszczadach korzystali z rozwoju turystyki u nas. Aby na tym zarabiali, aby pracownicy byli dobrze wynagradzani. Aby właściciel nie zabierał kelnerkom napiwku i aby goście zadowoleni z usługi te napiwki dziewczynom zostawiali. Nie chcę aby ktoś kto ma kasę przyjeżdżał tu i ją inwestował w działalność szkodzącą naszemu środowisku. Chcę aby jasno powiedzieć, gdzie są granice zarabiania pieniędzy.
Koniec o szkoleniach


Odpowiedz z cytatem