Panowie bardzo dobry pomysł .Ja w ramach pomocy dla Lucyny zobowiązuje się do mienszania w trakcie produkcji tejże maczanki ( bardzo starannego ) . Tym sposobem zapoznamy się z lokalnym produktem - ba może nawet zawieziemy przepis do swoich kuchni .
Jednocześnie ocalimy co najmniej jednego barana .

PS.Zgadzam się z Andrzejem , bez Lucyny było kiepsko .