A mi się co raz częściej zdarza, że idę sobie, i patrzę.... i widzę roślinę... i potem drapie się po głowie w zadumie. Na ogół stwierdzam czasem niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć (tak siebie samego oszukuję) i idę dalej z tą moją niewiedzą.
Czy zna ktoś takie opracowanie co by było
1. Banalne
2. Lekkie- ciężki kredowy papier nie jest konieczny
3. Tanie
4. Zawierało proste informacje- jadalne czy nie, jeśli dziala na organizm to jak? I na jakie części (organy) ciała. Resztę mogę sobie w domu doczytać.
Serio laik jestem i aż mi głupio. Bo na ochronie środowiska uczą ile komórek ma pyłek sosny, a nie uczą co w trawie piszczy, albo co w rowie rośnie. Przyznam ze źle mi z tą niewiedzą


Odpowiedz z cytatem